Reklama

Pijany strażnik rozrabiał na stacji paliw

11/05/2017 10:26

W każdym stadzie może znaleźć się czarna owca. Wygląda na to, że wśród strażników więziennych z Zakładu Karnego w Czerwonym Borze również jest jeden, za którego koledzy muszą się wstydzić. Jego ostatnie wyczyny miały miejsce kilkanaście dni temu na jednej ze stacji paliw w Łomży, skąd siłą musieli zabrać go policjanci.

Nad ranem 28 kwietnia 2017 roku, około godz. 4.00, na jednej ze stacji paliw w Łomży pijany mężczyzna zakłócał porządek i zachowywał się agresywnie wobec pracowników. Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali mężczyznę i przewieźli do Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Zdarzenie to potwierdza nam oficjalnie łomżyńska Policja:

"...w dniu 28 kwietnia, około godziny 4:00, po telefonicznym zgłoszeniu, funkcjonariusze interweniowali wobec mężczyzny, który zakłócał porządek na jednej ze stacji paliw w Łomży. Przybyli na miejsce policjanci, zastali agresywnie zachowującego się mężczyznę od którego wyczuwalna była woń alkoholu. Jak wynikało z relacji osób tam przebywających, miał on chwilę przed przyjazdem patrolu rozbić butelki z alkoholem przez wejściem oraz wewnątrz budynku. Mężczyzna nie reagował na polecenia wydawane przez funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. Został zatrzymany i osadzony w PDOZ (pomieszczenia dla osób zatrzymanych) do wytrzeźwienia. Następnie, za popełnione wykroczenia ukarany został mandatami karnymi z art. 65 par 1 kw, 51 par 2 kw oraz 145 kw."

Reklama

Policja oczywiście nie podaje żadnych informacji pomocnych w identyfikacji osób, wobec których podejmowane są policyjne interwencje czy prowadzone postępowania. My mamy jednak także inne źródła informacji i ustaliliśmy, że zdarzenie to dotyczy funkcjonariusza Służby Więziennej z Zakładu Karnego w Czerwonym Borze. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że to nie pierwszy wybryk tego pana, a w przeszłości łomżyńscy policjanci co najmniej jeszcze dwukrotnie interweniowali w jego sprawie. Za każdym razem mężczyzna był pijany. Łomżyńska policja nie odpowiedziała jednak na nasze pytanie o wcześniejsze interwencje wobec strażnika, a z naszych informacji wynika także, że dopiero zajście z 28 kwietnia spowodowało przekazanie informacji do przełożonych strażnika. Nie wiemy, dlaczego nie zrobiono tego wcześniej. Być może policjanci postanowili dać mu "szansę", a właściwie co najmniej dwie szanse, których jednak ten nie wykorzystał.

Rzecznik prasowy Dyrektora Zakładu Karnego w Czerwonym Borze mjr Krzysztof Milewski potwierdza, że przełożeni "niesfornego" strażnika zostali poinformowani przez łomżyńską Policję o ostatnim zajściu.

Reklama

- W tej chwili prowadzone jest w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Na razie trudno mówić o konsekwencjach służbowych, ale jeżeli wszystko zostanie potwierdzone, z pewnością ten pan takich konsekwencji nie uniknie – zapewnia nas mjr Milewski.

Zachowanie strażnika stoi w całkowitej sprzeczności z co najmniej jednym z paragrafów wewnętrznych przepisów porządkowych Służby Więziennej, a mianowicie §5 Regulaminu Dyrektora Generalnego Służby Więziennej w sprawie zasad etyki zawodowej funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej, który brzmi: "Funkcjonariusz i pracownik, zarówno w służbie, jak i poza służbą lub pracą, powinien zachowywać się w sposób praworządny, odpowiadający godności funkcjonariusza publicznego, unikać zachowań i sytuacji, które mogą godzić w dobre imię Służby Więziennej lub godność innych osób, dbać o społeczny wizerunek Służby Więziennej, podejmując działania służące budowaniu zaufania do niej."

Reklama

Czy mężczyzna, jako funkcjonariusz Służby Więziennej, czuł się bezkarny i stąd jego lekceważące zachowanie wobec policjantów? A może winien jest przede wszystkim alkohol? Bez względu na to, takie sytuacje nie mogą mieć miejsca i mamy nadzieję, że konsekwencje, jakie wobec tego pana wyciągną jego przełożeni będą skuteczne i takie wybryki w jego wykonaniu nie będą się powtarzać, a przynajmniej już nie jako funkcjonariusza publicznego...

Do sprawy wrócimy, aby poinformować o jej rozstrzygnięciu przez przełożonych strażnika, którego dane osobowe pozostawiamy do wiadomości naszej redakcji.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości