Dawno, dawno temu, za siedmioma lasami i siedmioma górami mieszkał Czerwony Kapturek. Pewnego dnia mama (partia) wysłała go, aby zaniósł babci (wyborcom) kiełbasę wyborczą, a przy okazji ocieplił swój wizerunek dobrej wnuczki. Zadowolona staruszka w ramach wdzięczności miała małej dziewczynce ofiarować pokaźną rentę (głosy).
Kapturek posłuchawszy rodzicielki udał się w długą i wyboistą drogą po lesie. Jednak musiał bardzo uważać na czyhające w leśnej ciszy niebezpieczeństwo. Wśród zieleni czaiły się złowieszcze lisy (opozycja), które czekały na najmniejsze potknięcie bohaterki żeby ją pożreć. Nie brakowało także żmij (dziennikarze) szczególnie przez postać nielubianych. Za czasów młodości matki Kapturka, pełzające stworzenia były tępione i nie kąsały, o czym matula wspominała z rozrzewnieniem. Ale nikt nie ostrzegł kapturka przed najgroźniejszym ze stworzeń – wilkiem (Internet). Zwierz generalnie był spokojny, lecz czasem zgryźliwy i sarkastyczny. Każdy w lesie akceptował niewybredne żarty wilka. Wszyscy zdawali sobie sprawę z siły jego szczęk i ostrości kłów. Wszyscy oprócz Kapturka.
Psowaty w swoim stylu podśmiewywał się z idącej dróżką zakapturzonej postaci. Zamiast zignorować dowcipy, czerwona bohaterka o obrażaniu powiadomiła leśniczego (prokuratura). Strzegący bezpieczeństwa osobnik od razu zaczął tropić zwierzę, bo taka była powinność mundurowego. Gdy drapieżnik się o tym dowiedział, zjeżyła mu się sierść na grzbiecie. Postanowił żartować ze zdwojoną siłą. Ku zaskoczeniu kapturka, na popularnym w lesie miejscu spotkań nazywanym Woodbookiem, poparcie dla wilka wyraziło ponad 760 zwierząt.
I w tym momencie bajka się urywa. Choć dalszy ciąg można bardzo łatwo przewidzieć. Wilk nadal będzie żartował. Nawet, jeśli leśniczy wytropi drapieżnika, to nie ma odpowiednich nabojów, by go zastrzelić.
Zajmując się fochami Kapturek zapomni o kiełbasie, która skiśnie w koszyczku. Babcia czekająca zbyt długo na jedzenie będzie zła na swą zakapturzoną wnuczkę. Gdy zobaczy zepsute mięso przekaże rentę innemu wnuczkowi.
A morał bajki jest prosty i niektórym znany – nie wywołuj wilka z lasu. Wtedy i wilk syty, i Kapturek cały.
_ _ __ _ _ _ _ __ _ _ _ _ __ _ _ __ __ _ _ __ _ _ _ _ _ _ _ __ _ _
Młody
Treści prezentowane w tej publikacji nie są oficjalnym stanowiskiem portalu MyLomza.pl, ani nie mogą być z nim utożsamiane. Całkowitą odpowiedzialność za treść ponosi autor (do wiadomości red.).