Reklama

Po Nowym Roku dzwoń na pogotowie - lekarz nie przyjmie

17/12/2010 10:13

Ponad połowa lekarzy rodzinnych z Łomży od 3. stycznia może nie otworzyć swoich gabinetów. 58 proc. lekarzy rodzinnych z Łomży należy do Porozumienia Zielonogórskiego, które odmówiło podpisania z NFZ kontraktów na 2011 rok. Poszło, jak zawsze, o pieniądze.

Wczoraj minął temin złożenia przez lekarzy rodzinnych propozycji umów na kolejny rok. Ci zrzeszeni w Porozumieniu nie złożyli ofert, więc NFZ nie może podpisać z nimi kontraktu. Oznacza to, że po Nowym Roku lekarze nie będą mogli przyjmować pacjentów w ramach ubezpieczenia, bo fundusz za te badania nie zapłaci. W efekcie gabinety lekarzy rodzinnych mogą zostać zamknięte.

- Nie zgadzamy się na oszczędności kosztem zdrowia i życia ludzkiego. Chcemy się spotkać z Donaldem Tuskiem, premierem rządu. Najwyraźniej szef rządu nie wie w jak dramatycznej sytuacji znajduje się podstawowa opieka zdrowotna. Dla urzędników z Ministerstwa Zdrowia ważne są cyfry, nie człowiek - mówi Jacek Krajewski, lekarz rodzinny i prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze rodzinni oczekują, by stawka na leczenie jednego pacjenta wzrosła o 72 grosze - z 8zł do 8,72 zł.  NFZ w ramach oszczędności, jak informują lekarze, od dwóch i pół roku nie zgadza się na żadną podwyżkę. Efektem tych działań jest, to że lekarze muszą ograniczać się do wykonywania najbardziej niezbędnych badań, z innych pacjenci muszą rezygnować lub robić je prywatnie.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości