- Otwarte bądź uchylone okna, niedokładnie zamknięta piwnica, pozostawiony bez dozoru rower czy wózek kuszą, w myśl powiedzenia, że "okazja czyni złodzieja"- przestrzega Ewelina Szlesińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Dlatego policjanci proszą o ostrożność i poświęcenie uwagi własnemu dobytkowi. - Szczególnie teraz, kiedy rozpoczyna się długi weekend. Nawet, jeśli zostaniemy w domu, naszą uwagę przyciągną zapewne rozpoczynające się Mistrzostwa Europy, a wtedy łatwiej jest zapomnieć o ostrożności- dodaje oficer prasowy.
O próbach kradzieży łomżyńscy policjanci informują praktycznie co kilka dni. Tylko w 2011 roku funkcjonariusze mieli do czynienia z ponad pół tysiącem kradzieży i kradzieży z włamaniem- to najczęściej popełniane przestępstwo w naszym mieście.
- Chociaż zdarzają się kradzieże planowane, poprzedzone np. obserwacją mieszkania, więcej jest tych powstających przy dogodnej okazji- mówi Ewelina Szlesińska. - Dlatego pamiętajmy, by rower np. przed sklepem przypinać do stojaka, wózek zabierać do domu lub znosić do piwnicy, a okna domu zamykać, jeśli z niego wychodzimy- radzi policjantka.
Nie zaszkodzi też "przekręcić klucz w zamku" w drzwiach wejściowych, jeśli przebywamy w innej części mieszkania i przynajmniej od czasu do czasu sprawdzić, czy nikt nie pokusił się o włamanie do naszej piwnicy.
W przypadku wyjazdów najlepiej sprawdzi się zaś tzw. pomoc sąsiedzka.
- Sygnałem dla złodzieja może być wszystko- rozsypane pod drzwiami ulotki, niezapalane przez kilka wieczorów światło, brak samochodu na parkingu- wylicza oficer prasowy KMP w Łomży. - Jeśli wyjeżdżamy, o opiekę nad mieszkaniem najlepiej poprosić zaufanych sąsiadów. I dokładnie sprawdzić, czy nie zostawiliśmy uchylonego okna czy drzwi balkonowych!
Nie mamy się co łudzić- jeśli złodziej dostanie się już do naszego mieszkania, ma ogromną szansę na to, by wynieść wszystkie cenne przedmioty. Trudniący się tym "fachem" dokładnie znają bowiem najczęściej wybierane skrytki: w szafkach, szufladach czy... pod dywanami. Odzyskanie skradzionych rzeczy (szczególnie pieniędzy) nie należy za to do najłatwiejszych. Dlatego szczególnie teraz, podczas długiego weekendu i gorącego okresu Euro 2012, lepiej "dmuchać na zimne" i nie dopuścić do kradzieży.