Choć wydawało się, że z roku na rok śmieci nad Narwią ubywa, tegoroczna edycja „Operacji Czysta Rzeka” w Łomży przyniosła niechlubny rekord. Wolontariusze zebrali ponad aż 3 tony odpadów – więcej, niż się spodziewano.
W akcję zaangażowało się kilkadziesiąt osób – mieszkańców Łomży i okolic, wspieranych przez WOPR, żołnierzy WOT, ratowników z grupy Skubomaniak oraz firmę Błysk, która nieodpłatnie zapewniła kontenery i odbiór śmieci.
– Jak co roku sprzątamy brzegi naszej pięknej rzeki. Robimy to już po raz piąty pod hasłem “Operacja Czysta Rzeka”. Z roku na rok na szczęście jest coraz mniej tego. Nie wiem, czy to jest zasługa nasza, czy już po prostu ludzie przekonują się do tego, że trzeba dbać o środowisko - mówił jeszcze przed dzisiejszą akcją Karol Sztejno, radny i koordynator akcji z grupy Morsy Łomża.
Reklama
„Operacja Czysta Rzeka” to ogólnopolska inicjatywa organizowana już po raz kolejny. Jej celem jest nie tylko sprzątanie, ale też edukowanie – by każdy czuł się odpowiedzialny za przestrzeń, w której żyje.
Niestety szybko okazało się, że pobito niechlubny rekord!
- Tym roku zebraliśmy ponad 3 tony śmieci - dwa pewne kontenery. Myślałem, że będzie mniej - komentuje już po całej akcji lekko zawiedziony Karol Sztejno.
Chciałoby się wierzyć, że to tylko chwilowy krok wstecz, a nie stała tendencja.
– Nie odpuszczamy. Nadal będziemy wychodzić w teren i przypominać, że środowisko to nie śmietnik – podkreśla jeden z wolontariuszy.