Sprzątanie plaży miejskiej i dna rzeki na całej jej długości przed rozpoczęciem sezonu letniego weszło już w zwyczaj. Inicjowana co roku przez łomżyńskich płetwonurków z klubu "Podwodny Jeleń" akcja przyciągnęła w tym roku również ich kolegów z Ostrołęki. Wszystko po to, by plażowicze mogli czuć się bezpieczni.
Sprzątanie plaży miejskiej i dna rzeki na całej jej długości przed rozpoczęciem sezonu letniego weszło już w zwyczaj. Inicjowana co roku przez łomżyńskich płetwonurków z klubu „Podwodny Jeleń” akcja przyciągnęła w tym roku również ich kolegów z Ostrołęki. Wszystko po to, by plażowicze mogli czuć się bezpieczni.
Nurkowie jak zwykle wydobyli z dna rzeki różne niebezpieczne przedmioty, jak butelki czy puszki, a także po prostu śmieci, które zamiast do rzeki powinny trafić na wysypisko. Niestety, co roku takie rzeczy spływają rzeką i osiadają na dnie. Dzięki pracy płetwonurków plażowicze mają zdecydowanie większe szanse, że podczas wypoczynku nad rzeką nie natrafią na takie przedmioty w wodzie.
Oprócz dna rzeki sprzątany był również brzeg. Tu głównie pozbierano śmieci zalegające na plaży. Wszystko zostało zapakowane do foliowych worków przygotowanych przez organizatorów i wywiezione przez służby miejskie.
- Uzbierano 4 worki śmieci, z czego znaczącą ilość stanowiły opakowania po zanętach czy przynętach wędkarskich. Zdajemy sobie sprawę, że większość wędkarzy jest ok., sami organizują akcje sprzątania brzegów Narwi, jednak dzisiejsze znaleziska są dowodem na to, że jest mała grupa w tym środowisku, która pozostawia po sobie różne przedmioty. Dlatego tez apelujemy, aby zwracać uwagę kolegom, którzy śmiecą — informuje Adam Siwek, prezes „Podwodnego Jelenia”.