Ranking „Bogactwo samorządów. Ranking dochodów JST 2017" czasopisma „Wspólnota" opracowywany jest rokrocznie od 2001 roku. Niestety, nasz powiat łomżyński według klasyfikacji pisma od 8 lat zajmuje ostatnie 314 miejsce. Nieco lepiej wypada sama Łomża. W tym roku miasto zanotowało awans z 26. miejsca na 23. Wśród grodów na prawach powiatu wyprzedzaliśmy nawet bogate Suwałki.
Ponieważ lubimy porównywać się do podobnych wielkością sąsiadów, sprawdźmy jak to wygląda w przypadku Suwałk i Ostrołęki. Suwałki zanotowały w ubiegłorocznym rankingu prawdziwy skok. Awansowały o 10 miejsc i zajmowały 18. pozycję. Niestety, w tegorocznej klasyfikacji spadły na 24 pozycję i znajdują się aktualnie oczko niżej od Łomży.
Z kolei Ostrołęka, która wypada lepiej od nas, od 2011 roku utrzymuje miejsce w pierwszej dziesiątce. W tym roku jest na 9. pozycji, ale jeszcze dwa lata wcześniej była piąta, co było najlepszym wynikiem naszych sąsiadów w całej historii tego rankingu.
O ile Łomża wypada dość dobrze i mieści się mniej więcej w połowie stawki podobnych miast na prawach powiatu, to już powiat łomżyński od wielu lat ciągnie się w ogonie powiatów ziemskich. Od 2010 roku zajmuje ostatnie, 314. miejsce. Wcześniej nie było wiele lepiej.
Miejsca gmin wiejskich powiatu łomżyńskiego, na 1555 sklasyfikowanych:
561. Zbójna (przed rokiem: 473. miejsce) 566. Miastkowo (318) 662. Śniadowo (598) 1122. Piątnica (1063) 1302. Przytuły (849) 1377. Łomża (1279) 1499. Wizna (1521)Oddzielnie sklasyfikowane zostały gminy miejsko-wiejskie, jako "miasta inne". W tej klasyfikacji, na 590 miejscowości, te z powiatu łomżyńskiego zajęły:
389. Nowogród (403) 455. Jedwabne (389)- Zastosowana metoda obliczania wskaźnika użytego w rankingu jest identyczna jak rok temu. Pominięte zostały wpływy z dotacji celowych. Zwłaszcza w okresie intensywnego korzystania z funduszy unijnych takie dotacje mają chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów. Wpływ dużej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd bardzo wysoko w rankingu, ale jest to awans chwilowy (incydentalny) i niemający związku z trwałym wzrostem zamożności. Wydaje się więc, że uwzględnienie tylko dochodów własnych i otrzymywanych subwencji lepiej oddaje hasło naszego rankingu („zamożność”) – tłumaczy profesor Paweł Swianiewicz, współautor rankingu.
Najbogatsze samorządy - ranking