Podczas nocnej służby na terenie miasta policjanci z KMP w Łomży zatrzymali do kontroli samochód osobowy, którym podróżowało dwóch młodych mężczyzn. U 23-latka policjanci ujawnili blisko 32 gramy marihuany, 8 gramów amfetaminy, "lufkę" oraz pojemnik do rozdrabniania suszu. Mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie.
Do zatrzymania samochodu osobowego, którym podróżowało dwóch mężczyzn, doszło we wtorek przed północą. Zanim funkcjonariusze z łomżyńskiej "patrolówki" zbliżyli się do zatrzymanej hondy, kierowca i pasażer opuścili auto i odeszli w kierunku stojących niedaleko budynków mieszkalnych. Szybko okazało się, co było powodem takiego zachowania. Jeden z nich, 23-latek w kieszeniach posiadał foliowe zawiniątką z 5 gramami suszu roślinnego, "lufkę" oraz pojemnik do rozdrabniania suszu. Po przeprowadzeniu badania narkotestem wyszło na jaw, że to marihuana.
Podczas kontroli pojazdu policjanci ujawnili także należące do 23-latka blisko 27 gramów marihuany i 8 gramów amfetaminy, schowane w torbie znajdującej się w bagażniku. Mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie, usłyszał już zarzut posiadania środków odurzających. Za swoje postępowanie będzie odpowiadał przed sądem.