Prezydent Mieczysław Czerniawski nie uzyskał aprobaty radnych za swoje działania w roku 2012. W głosowaniu nad wnioskiem Komisji Rewizyjnej o udzielenie absolutorium radni podzielili się i z wynikiem 11 głosów za do 11 przeciwnych nie wyrazili zgody na udzielenie absolutorium włodarzowi miasta.
Dyskusja nad 5. punktem porządku obrad, w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2012 rok oraz udzielenia Prezydentowi Miasta absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2012 rok, trwała około trzech godzin. Na początek, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Elżbieta Rabczyńska poinformowała, że Komisja zaakceptowała wniosek o udzielenie absolutorium prezydentowi przy stosunku głosów trzy "za" przy trzech wstrzymujących się, po czym przybliżyła przebieg dyskusji w Komisji. O ile do sprawozdania finansowego zastrzeżeń nie było, bo "słupki muszą się zgadzać", o tyle już co do innych kwestii lista zastrzeżeń radnej była długa.
Radna Rabczyńska zarzucała prezydentowi nieracjonalne wydatkowanie środków budżetowych, zbędny wzrost zatrudnienia w Urzędzie Miejskim czy zaciąganie kredytów na dofinansowanie zadań obcych (np. dodatkowe patrole Policji) i własnych (np. Gościniec Łomżyński). Pretensje były również o podwyżki wynagrodzeń dla urzędników oraz o to, że na 11 posiedzeń Komisji Rewizyjnej prezydent tylko raz znalazł czas, by w nim uczestniczyć.
Prezydent Czerniawski odpowiadał przytaczając fakty takie jak to, że planowany deficyt na rok 2012 przekraczał 38,8 mln zł a rzeczywisty wyniósł niewiele ponad 24 mln zł co oznacza obniżenie go o 37,6%.
- Czy znacie Państwo taki przypadek z przeszłości, żeby tak bardzo obniżyć deficyt? - pytał retorycznie radnych Mieczysłąw Czerniawski. - To są dodtkowo oszczędności, bo na tę różnicę nie trzeba było zaciągać kredytu - podkreślał prezydent.
Prezydet zwrócił również uwagę, że wszystkie okoliczne miasta mają dużo wyższe zadłużenie niż Łomża, która jest w dobrej kondycji finansowej. Mieczysław Czerniawski podkreślał znaczny wzrost udziału środków unijnych w inwestycjach realizowanych w mieście, z 18% w roku 2009 do 67% w roku 2012. Zauważył również, że przez cztery lata w Urzędzie Miejskim nie było waloryzacji wynagrodzeń. Rekompensowano to nagrodami wypłacanymi dwa razy w roku. Poza tym prace nad waloryzacją wynagrodzeń podjęto dopiero w kwietniu bieżącego roku, a nie w rozpatrywanym roku 2012. Jednocześnie prezydent rzucił propozycję redukcji wynagrodzeń o 15%, ale zaczynając od siebie i od diet radnych, czego żaden z rajców nie podjął.
- Jeżeli ocena mojej pracy ma być polityczna, to trzeba to jasno powiedzieć - stwierdził prezydent Czerniawski.
W dyskusji kolejni radni prześcigali się w stawianiu prezydentowi zarzutów. Radny Maciej Głaz podkreślił, że jeśli chodzi o głosowanie nad przyjęciem sprawozdania finansowego, to on będzie głosował "za", ale już w przypadku głosowania nad udzieleniem absolutorium, to dla niego osbiście jest to coś więcej niż tylko wyrażenie akceptacji dla wykonania budżetu. Jego zdaniem jest to ocena całokształtu pracy prezydenta, jego współpracy z Radą Miasta. Radny zgłosił też swoje uwagi odnośnie nadzoru nad spółkami miejskimi, które co roku podnoszą ceny, a nie robią tego tylko w roku wyborczym. Maciej Głaz poinformował, że na wtorkowym zebraniu zarządu Platformy Obywatelskiej podjęta została uchwała zobowiązująca radnych PO do zachowania dyscypliny klubowej podczas głosowania nad absolutorium i klub Platformy będzie przeciw jego udzieleniu.
Prawdziwy atak na prezydenta przypuściła natomiast radna Bernatetta Krynicka, która od dłuższego już czasu jest w ciągle pogłębiającym się konflikcie z prezydentem. Najwięcej jej zarzutów dotyczyło rewitalizacji Starego Rynku, a właściwie, jak podkreślała sposobu jej przeprowadzania. Swoje uwagi do pracy prezydenta w minonym roku zgłaszali też inni radni. Częściowo w obronie włodarza stanęła radna Alicja Konopka i Andrzej Modzelewski.
Ostatecznie, podczas głosowania nad przyjęciem sprawozdania finansowego za 2012 rok, "za" głosowało 15 radnych, a siedmioro wstrzymało się od głosu. Sprawozdanie zostało więc przez Radę zaakceptowane. Jednak już kolejne głosowanie, w sprawie udzielenia absolutorium przyniosło inny wynik. Za udzieleniem absolutorium podniosło rękę 11 radnych. Tyle samo głosów było przeciwnych. W tej sytuacji, jako że do udzielenia absolutorium wymagana jest bezwzględna większość głosów czyli 12, prezydent Czerniawski absolutorium nie uzyskał.

Jakie są skutki nieudzielenia absolutorium?
Konsekwencje podjęcia uchwały o nieudzieleniu absolutorium wójtowi, a więc także burmistrzowi i prezydentowi miasta opisuje artykuł 28a ustawy o samorządzie gminnym. Skutki te mogą być zarówno bardzo poważne, jak i...żadne. W ustawie czytamy:
"1. Uchwała rady gminy w sprawie nieudzielenia wójtowi absolutorium (...) jest równoznaczna z podjęciem inicjatywy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta. Przed podjęciem uchwały w sprawie udzielenia wójtowi absolutorium rada gminy zapoznaje się z wnioskiem i opinią (Regionalnej Izby Obrachunkowej i komisji rewizyjnej - dop. red.).
2. Uchwałę w sprawie absolutorium rada gminy podejmuje bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady gminy.
3. Rada gminy może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta z przyczyny określonej w ust. 1 na sesji zwołanej nie wcześniej niż po upływie 14 dni od dnia podjęcia uchwały w sprawie nieudzielenia wójtowi absolutorium.
4. Przed podjęciem uchwały, o której mowa w ust. 3, rada gminy zapoznaje się z opinią regionalnej izby obrachunkowej w sprawie uchwały rady gminy o nieudzieleniu wójtowi absolutorium oraz wysłuchuje wyjaśnień wójta.
5. Uchwałę, o której mowa w ust. 3, rada gminy podejmuje bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady, w głosowaniu imiennym."
W Łomży referendum nie będzie
Po bliższym przyjrzeniu się interpretacji przepisów i konsultacjach musimy skorygować wywołane przez nas wrażenie, że w Łomży może dojść do referendum w sprawie odwołania prezydenta. Aby była taka możliwość, radni musieliby podczas wczorajszej sesji złożyć wniosek o NIEUDZIELENIE prezydentowi absolutorium i przegłosować go bezwzględną większością głosów czyli minimum 12. Tak się nie stało, wobec czego wynik wczorajszego głosowania nie rodzi żadnych skutków prawnych.