Do tej pory tę trudną do zaakceptowania prawdę powtarzała jedynie tzw. wieść gminna. Teraz prokuratorzy nie pozostawiają wątpliwości- w trwające kilka lat podpalenia w gminie Nowogród zamieszany był strażak Ochotniczej Straży Pożarnej. W dodatku to właśnie on na swoim koncie ma najwięcej podpaleń.
Szajka podpalaczy działała w Nowogrodzie od lat. Policja podejrzewa, że na swoim koncie mieli już pożary spowodowane w 2006 roku, z pewnością zaś historia ich aktywności obejmuje lata 2011- 2013. W ciągu kilku lat doprowadzili do podpaleń budynków gospodarczych, stodół, domków letniskowych.
Za podkładanie ognia odpowiadało osiem osób. Wszystkie zostały już zatrzymane. Jedną z nich jest Daniel K., który działał w Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowogrodzie. Dodatkowo, mężczyzna jest podejrzany o pobicie dwóch mężczyzn, do którego na początku stycznia doszło w Nowogrodzie.
- W stosunku do Daniela K., który ma najwięcej podpaleń (na swoim koncie- przyp. red.), i który był również strażakiem ochotnikiem, zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania- informuje prokurator rejonowy Dariusz Błażejczyk.
Skala działalności młodych chuliganów jest ogromna. Z dymem puścili ok. 300 tysięcy złotych. Sprawę, jak przyznaje prokurator Błażejczyk, udało się rozwikłać tylko dzięki temu, że zatrzymywani sukcesywnie mężczyźni zgodzili się na współpracę z organami ścigania i złożyli obszerne wyjaśnienia.