Łodzie pychówki- jedna z największych atrakcji Narwiańskiego Parku Narodowego- w najbliższą sobotę będą ścigać się na łomżyńskich bulwarach. To tradycyjna i coraz bardziej zapominana metoda pływania, polegająca na odpychaniu się od dna długim wiosłem lub tyczką. W zawodach wezmą udział wioślarze z Łomży, Nowogrodu i Wizny.
Tradycyjne pychówki mają długość od czterech do nawet ośmiu metrów. Zwykle łodzie wykorzystywane były w pracach gospodarskich- do połowu ryb, przewozu siana.
Sterowanie pychówką wymaga nie lada siły (szczególnie, kiedy jest obciążona)- łódź trzeba przepchnąć na powierzchni wody, odpychając się od dna długim kijem lub tyczką.
- Gdy głębokość wody nie pozwala na odpychanie się od dna albo gdy płynie się z prądem, stosuje się technikę "na ruma". Polega ona na powolnym wiosłowaniu wzdłuż jednej burty, przy czym każde pociągnięcie wiosłem kończy się delikatnym, "zawijającym" odbiciem od burty- opowiadają specjaliści z Narodowego Parku Narwiańskiego.
Dziś pychówki wykorzystuje się przede wszystkim w celach rekreacyjnych, zwłaszcza na Narwi.
W zawodach zorganizowanych przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji wezmą udział zawodnicy z Łomży, Nowogrodu i Wizny. Będą rywalizować o tytuł Mistrza Nurtu Pradoliny Narwi.
Wyścigi pychówek będzie można oglądać w najbliższą sobotę, 28. czerwca od godz. 14.00 w łomżyńskim porcie. Sportowym emocjom towarzyszyć będzie koncert szantowy Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej.