Najtańsze są przelewy internetowe. Za wykonany samodzielnie najczęściej nie zapłacimy nawet złotówki. Za dyspozycję przelewu w okienku bankowym możemy zaś zapłacić nawet 10 złotych!
O zbadanie, który sposób opłacania rachunków jest najoszczędniejszy, pokusiła się "Rzeczpospolita". Najtańsza jest bankowość elektroniczna. Tu (szczególnie w bankach internetowych, typu Inteligo czy Mbank) przelewy na konto są bezpłatne.
Jeśli zaś w internecie nie czujemy się zbyt pewnie i chcemy skorzystać z pomocy konsultanta, za przelew zapłacimy od 3 do 5 złotych.
Jeśli nie mamy konta w banku, najlepiej opłacić rachunki w supermarkecie, podczas robienia zakupów. Prowizje za opłaty wynoszą tu maksymalnie 1,99zł. Często można jednak skorzystać z promocji, obniżających opłaty do 0,99zł. Punkty "Moje rachunki" znajdują się w Łomży m.in. w supermarkecie Stokrotka i PoloMarket. Trzeba jednak pamiętać, że o ile za zakupy możemy zapłacić kartą płatniczą, o tyle opłaty za rachunki przyjmowane są tylko w gotówce.
Można też szukać punktów kasowych należących bezpośrednio do instytucji wystawiającej rachunek. Dla przykładu, w siedzibie Polskiej Grupy Energetycznej przy Al. Legionów w Łomży rachunek za prąd opłacimy bez prowizji. Ceną za oszczędność są jednak dość długie kolejki, zwłaszcza, że kasa jest czynna tylko do godz. 14.00.
Najdroższym sposobem opłacania rachunków jest regulowanie ich wysokości przy okienku na poczcie czy w banku. W tych placówkach za każdy rachunek zapłacimy dodatkowo od 2,50zł. do nawet 10 złotych (w bankach). Jeśli zaś wysokość rachunku przekracza 1000zł, bank pobierze 0,5 procenta wartości kwoty na przelewie.
Wbrew pozorom, warto przez chwilę zastanowić się, gdzie opłacać swoje rachunki. W skali miesiąca daje to bowiem oszczędność do kilkunastu złotych.