Kiedy zostaną obniżone opłaty za odbiór i wywóz odpadów?- pytał podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta radny Andrzej Grzymała. Radny swoją interpelację argumentował sporymi oszczędnościami, które pozostały w miejskiej kasie po rozstrzygnięciu przetargu wyłaniającego firmę wywożącą śmieci z terenu Łomży. Różnica mogłaby zostać zwrócona mieszkańcom.
Od września śmieci z terenu całego miasta wywozi zambrowski Błysk. Firma na początku lata ubiegłego roku bezkonkurencyjnie wygrała przetarg ogłoszony przez Urząd Miasta.
Za półtoraroczną usługę wywozu odpadów ze śmietników przyblokowych i domów jednorodzinnych, zażądała 1,8 mln złotych, deklasując pozostałe złożone oferty (najdroższa sięgnęła 2,9 mln złotych).
Tak niska cena wzbudziła nieufność nawet ze strony władz Łomży. Przed podpisaniem umowy, przedstawiciele Błysku zostali wezwani do ratusza na rozmowę potwierdzająca złożoną ofertę (pisaliśmy o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/5059-wygranej.html). Sam Urząd Miasta kilka miesięcy wcześniej koszt funkcjonowania nowego systemu śmieciowego wyceniał nawet na ok. 5,2 mln złotych.
- Powstała po przetargu różnica w cenie powinna zostać zwrócona mieszkańcom- interpelował radny Andrzej Grzymała, wskazując do przykład Białegostoku, gdzie opłaty zostały obniżone o 25 proc.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta, prezydent Mieczysław Czerniawski do propozycji radnego jednak się nie odniósł.
W tej chwili mieszkańcy domów jednorodzinnych za odbiór odpadów płacą 35 złotych miesięcznie za śmieci niesegregowane (lub 26 złotych za segregowane), mieszkańcy bloków- 20 złotych za śmieci niesegregowane (15 złotych za segregowane). Kilkuzłotowe ulgi mają przyznane osoby mieszkające samotnie.