- Sąsiad od kilku miesięcy każdego dnia przeprowadza w swoim mieszkaniu remont. Kuje ściany, wierci dziury, cyklinuje podłogę. Remont zaczyna się tuż po godz. 7.00 rano i trwa cały dzień, tak że i przed pracą i po pracy nie można odpocząć w ciszy we własnym lokum!- denerwuje się mieszkaniec ul. por. Łagody w Łomży (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) ), który zgłosił się do naszej redakcji. Łomżyniak zgłaszał problem w Spółdzielni Mieszkaniowej "Perspektywa", do której należy blok, w którym mieszka. Dowiedział się jednak, że nie istnieją przepisy regulujące czas przewidziany na prowadzenie remontów.
- W rozmowie z pracownikami Spółdzielni dowiedziałem się, że jedyną obowiązującą normą jest cisza nocna, która trwa od godz. 22.00 do 6.00 rano. Poza tą porą w zasadzie wszystkie głośne prace można prowadzić przez cały dzień! Najgorsze jest to, że osób, które mają serdecznie dość długotrwałych remontów tuż za ścianą jest dużo więcej, a spółdzielnia nic z tym nie robi!- mówi mieszkaniec Łomży.