W wypadku, do którego doszło nad ranem 20 sierpnia 2017 roku, zginęła 23-letnia, studiująca w Białymstoku, pochodząca z Łomży Klaudia oraz 38 letni mężczyzna, który razem z nią stał na przystanku. Sprawca był pod wpływem narkotyków. Dziś przed Sądem Rejonowym w Białymstoku rusza jego proces. Grozi mu 12 lat więzienia.
Do tragedii doszło 20 sierpnia. 26-letni Adrian K w niedzielny poranek wjechał rozpędzonym samochodem na chodnik i potrącił młodą kobietę i mężczyznę. Sytuacja miała miejsce na ulicy Antoniukowskiej w Białymstoku. Obie osoby zginęły na miejscu - 23-letnia Klaudia z Łomży i 38-letni mężczyzna.
Sprawca uciekł z miejsca wypadku, jednak zatrzymał go taksówkarz, który ruszył w pościg za nim.
Przed sądem w Białymstoku stanie również kobieta, która była w aucie w momencie wypadku. Jest oskarżona o nieudzielenie poszkodowanym pomocy. Podobne zarzuty prokuratura postawiła też trzem innym osobom. Na miejscu wypadku był też drugi samochód. Przed skrzyżowaniem Adrian K. wyprzedził to auto, potem doszło do uderzenia w pieszych. Trzy osoby jadące tym drugim samochodem nie zatrzymały się i odjechały, po czym telefonicznie skontaktowały się z pasażerką volkswagena i zabrały ją ze sobą.
Przed skrzyżowaniem kierowca volkswagena miał jechać z prędkością 95 km/h, zaś w momencie potrącenia pieszych z prędkością ok. 115 km/h. Wyniki badania krwi jednoznacznie potwierdziły, że sprawca był pod wpływem narkotyków. Oskarżony jest też o posiadanie amfetaminy.
Proces przed Sądem Rejonowym w Białymstoku ma się rozpocząć we wtorek rano. Adrianowi K. za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem środka odurzającego grozi 12 lat więzienia.