Chociaż mieszkanie w Łomży można kupić już za ok. 2.300 zł za metr kwadratowy- to spory spadek w porównaniu do cen ubiegłorocznych- rynek nieruchomości w mieście zamiera. Specjaliści z biur nieruchomości przyznają, że drugi kwartał tego roku zaczął się sporą stagnacją. Maciej Krasoń z Open Finance wylicza zaś, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku banki udzieliły aż o 12,4 proc. kredytów hipotecznych mniej, niż przed rokiem.
Winne wszystkiemu są nowe, ostre zasady kredytu "Rodzina na swoim", który chociaż formalnie nadal funkcjonuje, w zasadzie nie jest wykorzystywany.
Limity na drugi kwartał tego roku, podane przez Bank Gospodarstwa Krajowego przewidują, że w Łomży na kredyt z dopłatą "załapią się" tylko te mieszkania, których cena za metr kwadratowy nie przekracza 2.705,20zł (na rynku wtórnym). Chociaż w tej cenie można już znaleźć w Łomży lokum, zainteresowania tego typu mieszkaniami nie ma.
- Realna cena w Łomży to ok. 3.000zł za metr kw. na rynku wtórnym. Mieszkania, które spełniają wymogi limitowe kredytu "Rodzina na swoim" wymagają kapitalnego remontu- mają stare okna, nie były modernizowane od lat- mówi Monika Witkowska, dyrektor Biura Nieruchomości "Północ" w Łomży. - Kapitalny remont to spory wydatek, nie jest to kusząca perspektywa dla młodych małżeństw. Dlatego, moim zdaniem, w tej chwili bardziej opłaca się wziąć normalny kredyt hipoteczny i kupić mieszkanie, w którym można zamieszkać- doradza specjalista.
Mimo wszystko, od początku tego roku banki notują spadek zainteresowania wszelkimi rodzajami kredytów hipotecznych. Open Finance, opierając się na analizie danych z 19 banków działających w Polsce wyliczył, że w pierwszym kwartale 2012 roku udzielonych zostało o 12,4 proc. kredytów hipotecznych mniej, niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Kredyty walutowe spadły o 27 proc., a dla "Rodziny na swoim" był to najgorszy okres od 2010 roku. Podczas gdy jeszcze rok temu co czwarty kredyt udzielany przez bank miał rządowe dopłaty, w pierwszym półroczu tego roku było to już zaledwie 19 proc. puli kredytów hipotecznych.
- Jeśli sytuacja nie ulegnie znaczącej poprawie (a na razie nic na to nie wskazuje), rok 2012 zamknie się liczbą udzielonych kredytów hipotecznych niższą niż 200 tys. sztuk i spadkiem rynku o ponad 10 proc.- konkluduje Maciej Krasoń z Open Finance.
W tej chwili za mieszkanie z rynku wtórnego musimy w Łomży zapłacić ok. 3.000 zł za metr kwadratowy, chociaż zdarzają się oferty po ok. 2.300 za metr, jak i (to najdroższa znaleziona oferta)- po 5.169 zł za metr kw. Ogromną rozpiętość cenową mają też wystawione na sprzedaż domy. Średnio na metr kw. domu musimy zapłacić ponad 2.500 tys. zł, choć zdarzają się "perełki" za niespełna tysiąc złotych i dość wygórowane żądania za 5.800 zł za metr.
- Nie należy sugerować się cenami podanymi w ofertach biur nieruchomości. Zawsze należy założyć negocjacje, obniżające cenę zwykle o ok. 10 proc. Zdarzyła nam się jednak klientka, która sprzedała nieruchomość o 35 proc. taniej od ceny wyjściowej. Dlatego na cenę podaną na stronie należy brać poprawkę- radzi Monika Witkowska.