Reklama

Rzecznik Praw Dziecka nie ma uwag do pracy kuratorów sądowych

08/11/2012 12:50

Na tym etapie postępowania Rzecznik Praw Dziecka nie przedstawił kuratorom sądowym zajmującym się rodziną z Hipolitowa żadnych zarzutów- dowiedzieliśmy się w Sądzie Rejonowym w Łomży. Marek Michalak pojawił się w sądzie i Prokuraturze Okręgowej, gdzie prowadzone jest śledztwo w sprawie Beaty Z., osobiście. Jego pracownicy dokumenty i akta dotyczące sprawy analizują od wczoraj, niewykluczone też, że zostaną w Łomży dłużej.

W Sądzie Rejonowym w Łomży Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak spotkał się z wiceprezesem Sądu Michałem Gąsiewskim i zespołem kuratorów zawodowych, zajmujących się rodziną z Hipolitowa.

- Między instytucjami zajmującymi się rodziną pojawiają się pewne nieścisłości i to właśnie je rzecznik chciał wyjaśnić- informuje sędzia Michał Gąsiewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Łomży.

Na tym etapie kontroli Michalak nie miał jednak uwag do pracy kuratorów sądowych.

Po spotkaniu w Sądzie, rzecznik udał się do Prokuratury Okręgowej, gdzie zapoznał się z dotychczasowymi ustaleniami śledczych w sprawie pięciokrotnego morderstwa noworodków. Jeszcze dziś  Marek Michalak będzie też rozmawiał z burmistrzem Stawisk i przedstawicielami Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Stawiskach, którego pracownicy od lat zajmowali się udzialaniem pomocy Beacie Z.

Choć rzecznik pojawił się w Łomży na jeden dzień, kontrola przez niego zarządzona będzie znacznie dłuższa. Pracownicy Rzecznika Praw Dziecka mają sprawdzić m.in. kwalifikacje osób zajmujących się rodziną z Hipolitowa i sporządzoną dokumentację. W oparciu o wyniki kontroli, rzecznik w razie konieczności może wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne lub złożyć doniesienie do prokuratury,
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości