Sąd Rejonowy w Łomży zawnioskował do Sądu Najwyższego o przeniesienie głośnego procesu księdza Radosława Kubła poza łomżyński okręg. Wniosek złożono w środę – decyzję uzasadniono dobrem wymiaru sprawiedliwości i koniecznością ochrony osób uczestniczących w postępowaniu.
Jak poinformował wczoraj PAP, rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży, sędzia Jan Leszczewski, sąd wskazał, że oskarżony ksiądz jest osobą powszechnie znaną w lokalnym środowisku – był m.in. kapelanem służb mundurowych. Gdy postawiono mu zarzuty, w mieście pojawiły się akcje wsparcia na jego rzecz. Sąd obawia się, że lokalny kontekst może wpłynąć na przebieg postępowania i komfort psychiczny osoby pokrzywdzonej, która – według śledczych – mogłaby być narażona na stygmatyzację, gdyby proces toczył się na miejscu.
Sprawa dotyczy wydarzeń z października 2024 roku. Zarzut wobec proboszcza parafii Bożego Ciała dotyczy czynu z art. 198 kodeksu karnego, który odnosi się do wykorzystania osoby niezdolnej do świadomego kierowania swoim postępowaniem w celu doprowadzenia jej do czynności seksualnej. Przepis przewiduje za to do 8 lat więzienia. Z uwagi na charakter sprawy, prokuratura nie ujawnia szczegółów – wiadomo jedynie, że pokrzywdzony jest osobą dorosłą.
Ksiądz Radosław Kubeł od momentu postawienia zarzutów jest zawieszony. Nie przyznaje się do winy i domaga się jawnego procesu. Twierdzi, że został zaatakowany i pomówiony, oraz złożył własne wnioski dowodowe.
Wniosek łomżyńskiego sądu rozpatrzy Sąd Najwyższy. To on zdecyduje, czy sprawa trafi do innego sądu w kraju.