Reklama

Ksiądz Radosław Kubeł usłyszał zarzuty. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności [VIDEO i FOTO]

03/03/2025 12:28

Prezes Grupy Ratowniczej Nadzieja i proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Łomży usłyszał dziś zarzut "nieobyczajnego zachowania", za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Pomimo niesprzyjającej aury mieszkańcy i parafianie licznie zgromadzili się przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Łomży. Przybyli tu by wyrazić swoja solidarność i wsparcie dla księdza Radosława Kubła.

- Jesteśmy na spontanicznym zgromadzeniu, które ma dać wyraz poparcia dla księdza Radosława w tych trudnych chwilach, gdzie został fałszywie pomówiony. I na podstawie tych pomówień próbuje się zniszczyć jego dobre imię. To ksiądz zasłużony nie tylko dla naszej parafii ale również dla Łomży i Województwa Podlaskiego. To jest człowiek, który wiele lat pracował na swoje dobre imię, na rzecz drugiego człowieka, dawał świadectwo swoim zachowaniem, tym że zawsze podawał dłoń każdemu potrzebującemu, niezależnie od tego w jakiej był sytuacj i- powiedział Jakub Brzeziak, koordynator Grupy Ratowniczej Nadzieja, podkreślając, że tylko wczoraj udało się zebrać ponad 700 podpisów pod petycją w sprawie księdza Kubła co świadczy od dużym poparciu jakim się cieszy się wśród wiernych.

Licznie zgromadzeni wierni wspierali swojego księża, wspólnie modląc się różańcem świętym i Koronką do Miłosierdzia Bożego.

Prezes Grupy Ratowniczej Nadzieja i proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Łomży usłyszał w prokuraturze zarzut. Dotyczy on nieobyczajnego zachowania. Sam duchowny mocno sprzeciwia się oskarżeniom, uznając je za próbę publicznego zabójstwa na jego osobie.

- Przed chwilą usłyszałem w prokuraturze zarzut. W ciągu już ponad pięciu miesięcy w sprawie, w której dzisiaj otrzymałem zarzut, nie było zrobione nic. Przedstawiono mi go dzisiaj, ale ja w tym czasie przez te miesiące przedstawiłem prokuraturze to co się wydarzyło, przedstawiłem imiona i nazwiska świadków, dowody z monitoringu, wreszcie wniosek o przebadanie mnie na wariografie, wykrywaczu kłamstw. Przez 5 miesięcy nic się nie wydarzyło w tym względzie. Zamiast tego, otrzymując zarzut, zostałem publicznie napiętnowany, zabity. Jako osoba publiczna w tym momencie ponoszę śmierć cywilną. I to, moi drodzy, jest dla mnie najbardziej wstrząsające. Nie może być tak, że za drzwiami dokonuje się osąd człowieka, który pełni funkcję publiczną w jakiejś społeczności- powiedział Książ Radosław Kubeł w emocjonalnym apelu.

Duchowny zaapelował również do prokuratury o ujawnienie pełnej dokumentacji procesowej.

- Złożyłem przed chwilą pismo w sekretariacie do pana prokuratora Piotra Pogorzelskiego, żądając ujawnienia opinii publicznej wszystkich akt sprawy prowadzonej przeciwko mnie ze względu na szeroko pojęty interes społeczny i mój własny. Żądam jak najszybszego skierowania sprawy do niezawisłego sądu, gdyż nie wierzę w działania prokuratury i chcę, aby sprawa była jawna tak jak do tej pory moja działalność wobec was- dodał.

Po przesłuchaniu duchownego swoje stanowisko przekazała Prokuratura Okręgowa.

- W dniu dzisiejszym prokuratura rejonowa w Łomży wykonała czynności procesowe z udziałem podejrzanego Radosława K, w toku których przedstawiono zarzuty oraz przesłuchano go w charakterze podejrzanego- powiedziała Zastępca Prokuratora Okręgowego w Łomży i rzecznik prasowy Dorota Leszczyńska. - Podejrzany w dniu dzisiejszym nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Złożył również oświadczenie na piśmie, w którym kwestionuje przedstawiony zarzut, przedstawia swoją wersję wydarzeń, w której podnosi, że został zaatakowany przez pokrzywdzonego, który był bardzo agresywny- dodała.

Pani rzecznik jednocześnie przyznała, że część zgłoszonego przez księdza Kubła materiału dowodowego była już wcześniej znana prokuraturze i brana pod uwagę gdy formułowano zarzuty. Dorota Leszczyńska odmówiła wskazania artykułu kodeksu karnego, z którego toczy się postępowanie, zdradzając, że jest to czyn, za który grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura zastosowała wobec Radosława Kubła poręczenie majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych i dozór Policji. Ma on także zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/03/2025 12:45
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości