Klara Gałązka, dwuletnia dziewczynka z Ostrowi Mazowieckiej, walczy z niezwykle groźnym nowotworem – neuroblastomą IV stopnia. Ta nagła diagnoza wstrząsnęła jej rodziną i zburzyła ich dotychczasowe życie. Rodzice Klarci, Sylwia i Michał, zwracają się z apelem o pomoc finansową na kosztowne leczenie za granicą, które jest jedyną szansą na uratowanie życia ich córki.
Jeszcze niedawno Klara cieszyła się beztroskim dzieciństwem, bawiąc się na plaży. Jednak w ciągu kilku dni jej życie zmieniło się dramatycznie. Guz o wielkości grejpfruta, który zajmował niemal całą nerkę, został wykryty przypadkowo przez jej mamę. Po serii badań rodzina dowiedziała się, że Klara cierpi na zaawansowaną postać neuroblastomy, z przerzutami do szpiku, kości udowej, piszczelowej, czaszki oraz między kręgami.
Leczenie Klarci obejmuje intensywną chemioterapię, operację usunięcia guza, przeszczep szpiku, radioterapię oraz immunoterapię. Mimo że te procedury są wyczerpujące i bolesne, rodzina nie traci nadziei. Klara przeszła już cztery cykle chemioterapii, ale przed nią jeszcze długie miesiące leczenia.
Najważniejszym etapem jest terapia przeciw wznowie, która jest dostępna jedynie w USA i której koszt wynosi około 2 miliony złotych. Bez tej terapii, szanse na pełne wyzdrowienie są minimalne.
- Nie jesteśmy w stanie sami zorganizować takich pieniędzy, nigdy nie będziemy… To astronomiczna suma. Dlatego błagamy o pomoc! Musimy uratować Klarcię… W domku czeka na nią stęskniona siostrzyczka - informują rodzice dwuletniej Klary. - Błagamy, pomóżcie nam! Sami nie damy rady.
