Reklama

Śniadowianie mistrzami końcówek! Brzozowski do Pisiaka i trzy punkty zostały u nas!

Kilkanaście dni temu piłkarze KS-u Śniadowo wygrali 1:0 z Turośnianką Turośń Kościelna po goli w doliczonym czasie gry Patryka Sokołowskiego. W meczu z Promieniem Mońki sytuacja była podobna.

Podopieczni Marcina Makowskiego wygrali dziewiąty mecz w sezonie, a piąty przed własną publicznością. Obecnie plasują się na jedenastym miejscu. Wczoraj ograli wyżej notowany Promień, rewanżując się za jesienną porażkę 0:2.

Spotkanie lepiej zaczęli goście. Po pół godzinie gry cieszyli się z prowadzenia. Po kontrze i dłuższej piłce do Patryka Ołówa po futbolówkę z siatki musiał sięgać Daniel Wysocki. Dla niego był to pierwszy mecz rundzie wiosennej. Z konieczności zastąpił Ivana Tsimashou. Spisał się bardzo dobrze. 

Reklama

Po kwadransie drugiej połowy gracze KS-u mieli powody do zadowolenia. Po akcji Macieja Wykowskiego, Igora Cychola, Filipa Cudakiewicza piłka trafiła do Krystiana Kadłubowskiego, który wyrównał wynik zawodów. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, z rzutu rożnego dośrodkował Tomasz Brzozowski, a Piotr Pisiak głową dał trzy punkty naszym!

- Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Graliśmy za wolno piłką. Sytuacja zmieniła się po przerwie. Widać było wielkie chęci moich zawodników. Mieliśmy okazje, by zdobyć wcześniej gola, ale udało się w ostatniej akcji meczu. Cieszy postawa defensywy oraz bramkarza, bo równie dobrze mogliśmy stracić bramkę - mówi Marcin Makowski, opiekun KS-u.

Reklama

Kolejne spotkanie 10 maja. O godz. 16:00 domowy mecz z LZS-em Krynki, który wczoraj zremisował 3:3 z KS-em Michałowo.

KS Śniadowo - Promień Mońki 2:1 (0:1)
Bramki:
K. Kadłubowski 59', Pisiak 90+5' - Ołów 30'.
KS Śniadowo: Wysocki - Dobrowolski, Pisiak, Ostrowski, Wykowski (74' Bronakowski), K. Choiński (85' P. Choiński), K. Kadłubowski, Brzozowski, Cychol, Cudakiewicz, Sokołowski.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości