Stacja paliw na Szosie Zambrowskiej będzie- choć nieco dalej, niż zakładały to dotychczasowe plany. W marcu tego roku Jan Kurpiewski, przedsiębiorca ubiegający się o możliwość jej wybudowania, dostał wszelkie wymagane pozwolenia. Na swój wniosek zawiesił jednak budowę stacji, skupiając się na budynku handlowo- usługowym. Teraz ponownie zwrócił się do Urzędu Miasta o wydanie pozwoleń.
Budowa stacji paliw wymaga uzyskania zgody wielu instytucji nadzorujących tego typu inwestycje, m.in. Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku.
Pozwolenia te Jan Kurpiewski otrzymał już w pierwszym kwartale tego roku i nic nie stało na przeszkodzie, by rozpoczął budowę stacji paliw na Szosie Zambrowskiej.
5. marca wydane zostało pozwolenie na budowę, jednak jak informowała wtedy Anna Sobocińska, rzecznik prasowy prezydenta miasta, dotyczyło tylko budowy pawilonu handlowo- usługowego. Budowa stacji paliw została zawieszona na wniosek samego przedsiębiorcy.
Teraz do ratusza wpłynął wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na jej realizację. Całą procedurę uzyskiwania pozwoleń i opinii sanepidu, RDOŚ i, być może, raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, będzie trzeba jednak zacząć od początku. Przedsiębiorca zmienił bowiem lokalizację stacji, przesuwając ją o kilkaset metrów dalej od powstającego budynku. Jej budowa będzie mogła rozpocząć się dopiero po ponownym wydaniu wymaganych pozwoleń i decyzji.
Pomysł na otwarcie stacji paliw na Szosie Zambrowskiej powstał już w 2002 roku. Wtedy ówczesna Rada Miasta podjęła uchwaliła plan zagospodarowania przestrzennego dla tej części miasta, uznając, że teren należy przeznaczyć pod "usługi z zakresu obsługi podróżujących komunikacją samochodową".