Były mundury, poczty sztandarowe i gratulacje od ministra, ale najważniejszy i tak był on – nowy, lśniący MAN 4x4, który od wczoraj oficjalnie służy strażakom ze Zbójnej. Gminne obchody Dnia Strażaka przyciągnęły na plac przy szkole tłumy mieszkańców i gości z regionu.
Sobotnie świętowanie zaczęło się tradycyjnie – od mszy w intencji druhów i ich rodzin. Ale to, co najciekawsze dla mieszkańców, działo się później na placu przy Szkole Podstawowej. Gdy wybrzmiał hymn, a meldunki zostały złożone, wzrok wszystkich i tak uciekał w stronę nowego nabytku jednostki.
Przekazanie średniego wozu ratowniczo-gaśniczego od firmy Stolarczyk to dla gminy spory skok technologiczny. MAN z napędem 4x4 to nie jest auto na pokaz – w terenie takim jak okolice Zbójnej, gdzie lasów i piaszczystych dróg nie brakuje, taki sprzęt to po prostu konieczność. Podczas oficjalnego przekazania kluczyków nikt nie krył, że to inwestycja, która realnie skróci czas dojazdu tam, gdzie liczą się minuty.
Na trybunie honorowej było gęsto od oficjeli. Do Zbójnej przyjechali m.in. minister rolnictwa Stefan Krajewski oraz posłanki Alicja Łepkowska-Gołaś i Bogumiła Olbryś. Byli też przedstawiciele PSP i lokalni samorządowcy.
Minister Krajewski, dziękując strażakom za gotowość do wyjazdów o każdej porze dnia i nocy, życzył im przede wszystkim spokoju. – Tyle samo powrotów, co wyjazdów – mówił ze sceny, przypominając, że za każdym wyjazdem do akcji stoi ryzyko, o którym na co dzień rzadko się pamięta.