Reklama

Szajka złodziei terroryzuje sklepy. Wymiar sprawiedliwości nic im nie może zrobić.

04/12/2013 11:20

Działają we trójkę- kobieta i dwóch mężczyzn. Kradną w zasadzie wszystko: artykuły spożywcze, przemysłowe, wczoraj próbowali wynieść ze sklepu pościel. Właściciele sklepów w akcie desperacji zdecydowali się na wydruk zdjęć złodziei, umieszczając je na witrynach swoich punktów. Od tego czasu do kradzieży dołączyły wulgarne zachowania.

- Najpierw do sklepu wszedł mężczyzna, lekko czuć było od niego alkohol, nie sprawiał wrażenia, by chciał coś kupić. Rozglądał się, sprawdzał ceny, kilkukrotnie odrzucił moją ofertę pomocy- opowiada ekspedientka ze sklepu z artykułami pościelowymi przy ul. Woj. Polskiego. - Po chwili w sklepie pojawiła się para, kobieta i mężczyzna.

Udający klientów duet rozejrzał się po sklepie i szybko z niego wyszedł, po chwili chciał go też opuścić pierwszy mężczyzna. Wtedy ekspedientki zobaczyły, że usiłuje wynieść pod kurtką zabraną z półki pościel.

Reklama

- To był moment, chwila. Jedna z nas podbiegła i zdecydowanym ruchem wyszarpnęła pościel- opisuje wczorajszą próbę kradzieży pracownica. - W szoku nie pomyślałyśmy jednak, by zamknąć drzwi i wezwać policję. Mężczyzna wyszedł ze sklepu.

Jak się okazuje, problem z szajką złodziei mają sklepy w całej Łomży.

W marketach sieci Alex pojawiły się nawet zdjęcia z monitoringu, pokazujące moment kradzieży i sprawców. To akt desperacji właścicieli, którzy comiesięcznie notują straty w swoich sklepach. Niestety, upublicznienie wizerunku nie powstrzymało złodziei, nasiliło za to ich agresywne zachowanie.

Reklama

- Jeden z nich wszedł do sklepu, zabrał cztery piwa i rzucił: "i co, dzwoń sobie k..."- opowiada jedna ze sprzedawczyń w markecie Alex.

Cyklicznie dochodzi też do zrywania zdjęć z witryn sklepowych. Robią to sami złodzieje lub ich znajomi.

Niestety, wymiar sprawiedliwości okazuje się całkowicie bezradny, choć policjanci doskonale znają sprawców, wzywani-przyjeżdżają do okradzionych sklepów, wielokrotnie zatrzymywali też członków szajki. Ci- karani mandatami lub grzywnami- i tak nie są w stanie ich uregulować. W efekcie kara zwykle zamieniana jest na kilka miesięcy pozbawienia wolności. Po wyjściu z więzienia kradzieże zaczynają się na nowo. Taki sposób na życie...

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości