Reklama

Sześć lat migał się od kary. Policjantom otworzył, żeby nie zniszczyli drzwi

07/05/2026 11:23

37-latek z Łomży przez prawie 6 lat migał się od stawiennictwa w zakładzie karnym. W środę (6 maja) wreszcie wpadł w ręce policjantów, którzy znaleźli go w wynajętym mieszkaniu.

Był poszukiwany za posiadanie i handel narkotykami

W środę (6 maja) łomżyńscy kryminalni zapukali do drzwi jednego z mieszkań w Łomży. Ustalili wcześniej, że może tam przebywać 37-latek, poszukiwany listem gończym za posiadanie i handel narkotykami.

Słysząc policjantów, poszukiwany mężczyzna od razu ruszył na balkon, ale nie miał jak uciec, gdyż mundurowi zablokowali mu drogę ucieczki. Dopiero wezwana na miejsce straż pożarna skłoniła 37-latka do otworzenia drzwi. Tłumaczył, że zrobił to, aby nie mieć kłopotu z właścicielem mieszkania, a konkretnie uszkodzonymi przez służby drzwiami w razie wyważenia.

Reklama

Wynajęte mieszkanie nie pomogło. 37-latek zatrzymany przez policję

Łomżanin od prawie sześciu lat notorycznie ignorował wezwania do stawiennictwa w zakładzie karnym, aby odbyć zasądzoną mu karę. Sądził, że już o nim zapomniano i nikt nie będzie go szukał, szczególnie w wynajmowanym mieszkaniu.

37-latek spędził noc w policyjnej celi, a stamtąd trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 2 lata.

Policjanci zwracają uwagę, że poszukiwania często zmieniają miejsce swojego zamieszkania i nie mają stałego adresu, aby umykać sprawiedliwości. Niestety dla nich, prędzej czy później wpadają w ręce służb i muszą odbyć karę.

Reklama

Źródło: KMP w Łomży Aktualizacja: 12/05/2026 10:05
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości