Niepokojące wydarzenia rozegrały się na jednej z plebanii pod Łomżą. 46-letni proboszcz miał paść ofiarą mężczyzny, którego wcześniej sam gościł. Okoliczności sprawy są niejasne, a łomżyńska prokuratura nadzoruje śledztwo w tej sprawie.
Według informacji uzyskanych przez naszą redakcję, na plebanii doszło do spożywania alkoholu, po czym gospodarz miał zostać wykorzystany seksualnie poprzez wykorzystanie jego stanu bezradności. Współbiesiadnik całe zdarzenie miał nagrać, co ma być istotnym dowodem zabezpieczonym przez policję.
– Jestem osobą pokrzywdzoną, więc nie chciałbym wchodzić w szczegóły tej sprawy, bo ona jest dla mnie trudna i ona ciągle jest jeszcze świeżą sprawą – mówi w rozmowie z naszym portalem sam duchowny.
Tak się składa, że 46-letni proboszcz był także bohaterem naszego wtorkowego artykułu. Dzień wcześniej łomżyńscy funkcjonariusze zatrzymali go podczas kontroli drogowej w Bronowie (gmina Wizna). Duchowny, który prowadził Skodę, miał zawieszone prawo jazdy po tym, jak kilka tygodni wcześniej w Białymstoku miał uczestniczyć w kolizji drogowej. Według naszych nieoficjalnych informacji był wtedy pod wpływem alkoholu.
Ksiądz zaprzecza tej wersji wydarzeń. Twierdzi, że miał jedynie w ustach wacik nasączony balsamem kapucyńskim o zawartości alkoholu 55%, co miało spowodować, że alkomat wskazał 0,18 promila w wydychanym powietrzu.
- To, co uczyniono wtedy w Białymstoku ze mną, to miałem wrażenie, że jestem ogromnym przestępcą, ponieważ ściągnięto trzy kordony policji, z czego dwóch policjantów było z długą bronią i w kamizelkach kuloodpornych. Samochód był otoczony trzema radiowozami policyjnymi, więc dla mnie było to bardzo stresujące. Byłem wręcz roztrzęsiony i po prostu nie pomyślałem wtedy, żeby nawet poprosić o badanie krwi - przekazuje nam proboszcz niedużej parafii pod Łomżą.
Reklama
W rozmowie z naszą redakcją ksiądz podkreśla, że nie zostało mu zabrane prawo jazdy, lecz jedynie zawieszone. Obecnie oczekuje na rozprawę sądową. W tym samym czasie Prokuratura Rejonowa nadzoruje sprawę przestępstwa seksualnego.
- Dotyczy ono czynów stypizowanych w art.198 k.k. i art.191 §1 k.k. Postępowanie jest na wczesnym etapie, znajduje się w fazie in rem. Na obecnym etapie postępowania prokuratura nie informowała kurii o prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, ani nie podjęła współpracy. Planowane są kolejne czynności procesowe, jednak z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa oraz osoby pokrzywdzonego informacje w tym zakresie nie mogą zostać udzielone przedstawicielom mediów - przekazuje nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży Dorota Leszczyńska.
Reklama