- To był dobry chłopak, nikomu by nic złego nie zrobił - słyszymy w Kolnie od jego znajomych. - Zawsze był grzeczny, przywitał się, złego słowa o nim nie powiem - mówi jego sąsiadka. Tymczasem wyłania się zupełnie inny obraz zabitego Tadeusza S. z Kolna, który był wielokrotnie karanym recydywistą.
Kiedy realizowaliśmy w Kolnie materiał wideo o zamordowanym tam mężczyźnie rozmawialiśmy z przypadkowo napotkanymi osobami o ofierze. Nikt nic złego na jego temat nie powiedział. Tadeusz S. był chwalony i nie padło nawet słowo na temat tego, że zamieszany był wcześniej w różne przestępstwa.
Okazuje się jednak, że to nie do końca prawda. Tymczasem, jak mówi mediom prokurator Przemysław Szymanowski, znał on osobiście zmarłego Tadeusza S., ponieważ prowadził postępowania przeciwko niemu jeszcze jako osobie nieletniej oraz później, jako osobie dorosłej.
- Był wielokrotnie karany. Znany jest organom ścigania. Przebywał wielokrotnie w zakładach karnych z powodu licznych przestępstw przeciwko mieniu i zdrowiu oraz za rozboje - twierdzi prokurator Szymanowski w wypowiedzi dla portalu moja-ostroleka.pl.
Jak się dowiadujemy, również sprawca, Dariusz P., 43-latek z powiatu ostrołęckiego, był wielokrotnie karanym recydywistą.
- W systemach policyjnych są adnotacje, że Dariusz P. był karany za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu oraz karno-skarbowe. Sam podejrzany również potwierdził, że był karany. W przeciągu tygodnia powinniśmy otrzymać kartę karną i dopiero będziemy mieli wgląd do dokładnych danych. Wtedy będziemy mogli potwierdzić, czy te przestępstwa uległy zatarciu czy też nie - twierdzi pełniący obowiązki Prokuratura Rejonowego w Kolnie w rozmowie z ostrołęckim portalem.
Wyłania się z tego obraz dwóch, prawdopodobnie zamieszanych w nielegalne "interesy" mężczyzn, których poróżniły rozliczenia finansowe, co doprowadziło w konsekwencji do zabójstwa jadnego z nich. Nie wiemy o jaką kwotę poszło.
1 kwietnia Dariusz P. usłyszał zarzut zabójstwa, za który grozi mu nawet dożywocie. Mężczyzna przyznał się do winy, jednak powiedział, że nie planował zabić znajomego.