Z prośbą o interwencję zgłosili się do nas mieszkańcy okolic ulicy Browarnej, którym przeszkadza wzmożony ruch samochodów ciężarowych przez Osiedle Maria. Obawiają się oni, że ulica zostanie "rozjeżdżona" przez ciężarówki. O wyjaśnienie problemu poprosiliśmy Urząd Miejski w Łomży.
- Co prawda nie mieszkam bezpośrednio przy ul. Browarnej, tylko w jej bezpośrednim sąsiedztwie na Modrzewiowej. Od ponad miesiąca czyli od oddania do użytku Browarnej, jest ona regularnie rozjeżdżana przez wielkie ciężarówki-wywrotki, wożące gdzieś w stronę Nowogrodu żwir. Kiedyś, przed remontem, Browarna i całe osiedle Maria było cichym i spokojnym zapleczem mieszkalnym Łomży. Sąsiedztwo łąk, pół i lasów było idealnym miejscem do wychowywania dzieci. Niestety każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony oddano do użytku piękną ul. Browarną z przeprawą przez Łomżyczkę, a z drugiej strony zrobiono miniobwodnicę, gdzie naprawdę ciężkie wywrotki ze żwirem rozjeżdżają naszą ulicę. Dziwię się, że przy wjeździe na Browarną nie ustawiono żadnych znaków ograniczających dopuszczalny tonaż. Zauważyłem, że naszą osiedlową Browarną, porusza się więcej ogromnych tirów niż dwupasmową Meblową. Proszę o interwencję w tej sprawie, bo z naszego spokojnego osiedla zrobiono sobie obwodnicę dla ciężkich samochodów - skarży się pan Sławomir.
Na nasze pytania w tej sprawie odpowiedział Łukasz Czech z Wydziału Organizacji i Obsługi Urzędu Miejskiego w Łomży.
- Ulica Browarna została zaplanowana i zaprojektowana właśnie jako miniobwodnica Łomży, której zadaniem jest wyprowadzenie ruchu tranzytowego z centrum miasta i skrócenie drogi z ulicy Poznańskiej i Wojska Polskiego na Nowogrodzką. Zarówno konstrukcja nawierzchni drogi, jak też konstrukcja przeprawy mostowej na rzece Łomżyczce, dostosowane są do wysokiego tonażu. Dlatego nie zostały tam ustawione żadne znaki go ograniczające - wyjaśnia pracownik Ratusza.
Tak to już jest, że osiedlenie się na peryferiach miasta nie gwarantuje, że będziemy mieszkać na tychże peryferiach przez całe życie. Miasto się rozbudowuje, rozrasta i tu gdzie dziś jest spokojne osiedle jutro może być niemal centrum. Dla porównania można podać przykład okolic Starego Rynku, gdzie dawniej znajdowało się prawdziwe centrum Łomży. Dziś jest to centrum już tylko z nazwy, a rzeczywiste centrum przesunęło się w okolice dworca autobusowego i Galerii Veneda.
Łomża, która ograniczona jest od północy linią Narwi, możliwości rozbudowy ma tylko w pozostałych kierunkach, m.in. w stronę Miastkowa i w stronę Nowogrodu. Pozostaje się chyba z tym tylko pogodzić...