Na razie co prawda trzeba zapłacić nawet jedenaście złotych za kilogram, ale z dnia na dzień ceny będą spadać. Pierwsze, tegoroczne polskie truskawki pojawiły się już w sklepach. Plantatorzy przyznają, że ten rok może być wyjątkowo obfity w wyczekiwane owoce.
- Na razie nie zamawiamy większej ilości koszyków, bo cena ciągle odstrasza klientów. Ci, którzy zobaczą świeże truskawki, zazwyczaj jednak nie przechodzą obojętnie i proszą o zważenie choć pół kilograma owoców- mówi pani Maria, ekspedientka jednego z osiedlowych sklepów w Łomży.
Polskie truskawki, które z początkiem tygodnia pojawiły się w sklepach, pochodzą z upraw w cieplejszych rejonach Polski. Dojrzały głównie na południu kraju, w foliowych tunelach. Na te rosnące w naszym regionie trzeba poczekać do połowy miesiąca.
Plantatorzy prognozują jednak, że mimo ostrej zimy i długiego oczekiwania na pierwsze owoce, w tym roku możemy mieć prawdziwy wysyp truskawek. Ceny, na razie trzymające się 10- 11 złotych, szybko spadną nawet poniżej 5 złotych za kilogram.