Trzy samochody zniknęły w ciągu jednego dnia z łomżyńskich ulic. Policja potwierdza, że doszło do kradzieży i więcej rąbka tajemnicy nie uchyla- sprawa wykrycia sprawców jest naprawdę skomplikowana, bo ci zostawili bardzo mało śladów.
Do wszystkich kradzieży doszło w środę. Z dwóch nieogrodzonych posesji i parkingu przed blokiem zginęły honda accord, toyota avensis i suzuki grand vitara.
- Rzeczywiście takie zdarzenie miało miejsce, wszystkie kradzieże zostały zgłoszone policji- potwierdza Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji.
Policjanci nie chcą jednak mówić o szczegółach prowadzonego śledztwa. Jak przyznają- sprawy są trudne, bo sprawcy zostawili bardzo mało śladów.
Niewykluczone, że samochody ukradli członkowie jednej grupy, być może spoza Łomży. Przez cały ubiegły rok w mieście skradziono zaledwie jedenaście aut.