Fiat palio weekend jadący od strony Zambrowa nie utrzymał się na drodze i uderzył w latarnię znajdującą się w pobliżu skrzyżowania z ul. Ks. Anny. Siła wypadku była tak duża, że na latarni zostały zerwane przewody elektryczne. Samochód, dachując, przekoziołkował kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się na pasie zieleni rozgraniczającym jezdnie.
Do wypadku doszło przed godz. 18.00.
Kierowca fiata palio weekend, jadąc od strony Zambrowa, prawdopodobnie rozwinął zbyt dużą prędkość. Samochód uderzył w latarnię stojącą przy Szosie Zambrowskiej.
Auto dachowało, następnie przekoziołkowało kilkadziesiąt metrów, gubiąc elementy karoserii i podwozia. Samochód zatrzymał się na pasie zieleni, odgradzającym drugą jezdnię.
- Siła uderzenia była na tyle duża, że na słupie energetycznym zostały zerwane przewody. Widać na niej dokładne ślady czerwonego lakieru samochodu- przekazuje świadek zdarzenia.
Miejsce, z powodu leżących na ziemi przewodów, zostało zabezpieczone przed ruchem samochodów i pieszych.
Ok. 30-letni kierowca fiata palio został przetransportowany do szpitala.