Reklama

Ulubione auta złodziei. Znamy najnowsze statystyki!

02/08/2021 10:05

W pierwszej połowie tego roku w Polsce zginęło 3729 samochodów – to o 80 mniej niż w tym samym okresie ubiegłego. Ponieważ ich legalizacja w kraju praktycznie jest niemożliwa, złodzieje przestawili się na demontaż aut i ich sprzedaż na części. Spadł także przemyt kradzionych samochodów za granicę. Plagą stały się za to kradzieże katalizatorów - informuje dzisiejsza Rzeczpospolita.

Jak zauważa gazeta złodziejskie szajki, w zależności od regionu, mają inną „specjalizację".

– Generalnie w kraju, z wyjątkiem Warszawy, nastawiają się na marki niemieckie – mówi insp. Mariusz Ciarka, rzecznik KG Policji..

W Warszawie przestępcy polują głównie na auta japońskich marek. I tak jest od lat.

– Nie tylko tańsze, ale też warte ok. 100 tys. są kradzione na części. Luksusowe, za 300–400 tys. zł, już na konkretne zamówienie – zaznacza Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji.

Reklama

Zobacz także:

Auta najczęściej po kradzieży są cięte, a podzespoły wymontowywane i sprzedawane w internecie. Złodzieje obecnie częściej zasadzają się na auta bezkluczykowe, w tym hybrydowe.

– Inwestują w tzw. walizkę nawet 100 tys., ale uznają, że to im się opłaca. Za jej pomocą przechwytują sygnał z bezkluczykowych pojazdów i kradną warte 200–300 tys. zł. Wystarczy, że ktoś jest w restauracji, a samochód zaparkował obok – mówi  Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Prawdziwą plagą są kradzieże katalizatorów, głównie z hybryd i starszych aut wyższej klasy. – Katalizatory zawierają metale szlachetne oraz cenne pierwiastki.

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości