Drugi dzień świąt przywitał kierowców w województwie podlaskim wyjątkowo trudnymi warunkami. Marznąca mżawka sprawiła, że nawierzchnie dróg stały się śliskie jak lodowisko. Służby informują o pierwszych zdarzeniach, a synoptycy ostrzegają: najgorsze dopiero przed nami.
Od samego rana docierają do nas sygnały o niebezpiecznych sytuacjach na trasach regionu. W miejscowości Mocarze (gm. Jedwabne) samochód osobowy stracił przyczepność i wypadł z jezdni, kończąc jazdę w przydrożnym rowie. Choć zdarzenie wyglądało groźnie, mamy dobre informacje – nikomu nic się nie stało.
Gorzej sytuacja wygląda na drodze krajowej nr 64. Na odcinku między Wizną a Jeżewem doszło do zderzenia pojazdów. Na miejscu mogą występować utrudnienia w ruchu. Kierowcy podróżujący trasą Via Baltica również wykazują dużą ostrożność – zauważalny jest tam znaczny spadek prędkości pojazdów, co przy obecnych warunkach jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia dla całej wschodniej części Polski. Jednak to właśnie w województwie podlaskim warunki mają być najtrudniejsze.
Apelujemy o rozwagę: Nawet jeśli jezdnia wydaje się być jedynie mokra, pod cienką warstwą wody może znajdować się lód (tzw. czarny lód). Zachowajmy bezpieczny odstęp i dostosujmy prędkość do warunków panujących na drodze.