Dzisiejsza debata nad udzieleniem absolutorium za wykonanie budżetu na 2011 rok prezydentowi Mieczysławowi Czerniawskiemu doprowadziła do rozpadu Rady Miasta na koalicję i opozycję. - Czas chyba urealnić marzenia, które miałem na początku kadencji. Dziś klub radnych Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował formalnie, że jest moją opozycją- mówił prezydent miasta po wystąpieniach radnych PiS, którzy zarzucali włodarzowi niegospodarność, opóźnienia w tworzeniu specjalnej strefy ekonomicznej i zbyt wysokie koszty życia dla mieszkańców.
Początkowo punkt dotyczący przyjęcia sprawozdania finansowego za 2011 rok i udzielenia prezydentowi absolutorium przebiegał bez niespodzianek.
Elżbieta Rabczyńska, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej przyznała, że komisja pracowała nad tym zadagnieniem podczas dwóch spotkań.
- Komisja jednogłośnie, przy sześciu głosach "za", braku wstrzymujących i przeciwnych, pozytywnie zaopiniowała oba punkty i wnioskuje o udzielenie absolutorium- odczytała opinię Komisji Rewizyjnej jej przewodnicząca.
Radni zaakceptowali sprawozdanie finansowe za zeszły rok i kiedy w zasadzie głosowanie nad absolutorium miało stać się formalnością, okazało się, że część rajców ma odmienne zdanie.
Janusz Mieczkowski, przewodniczący klubu PiS, odczytał stanowisko swojego klubu, w którym wytknął prezydentowi "nietrafnie wydane środki na budowę lądowiska", "niezrealizowaną inwestycję- budowę ul. Żabiej", uchybiena przy projekcie budowy pływalni, co skutkowało karnymi odsetkami i zbyt wysokie koszty życia dla mieszkańców: drogie bilety autobusowe, zbyt wysokie podatki dla osób prowadzących działalność gospodarczą, kosztowną wodę i ścieki.
- Dlatego nie możemy udzielić poparcia. Klub PiS będzie głosował przeciw- zapowiedział.
Zarzuty wobec prezydenta mieli także inni radni, należący do klubu PiS, także ci zasiadający w Komisji Rewizyjnej. Podkreślali, że "komisja może udzielić absolutorium, a radny nie musi".
- Nie miałem zamiaru zabierać głosu, nawet po wystąpieniu radnego Janusza Mieczkowskiego- przyznał prezydent Czerniawski. - Ale widzę, że muszę zrewidować marzenia z początku kadencji, kiedy mówiłem, że cała rada jest moją koalicją. Nie chciałem, by podziały polityczne w Sejmie przeniosły się na grunt miejski, ale tak się stało. Dziś klub PiS zadeklarował, że jest moją opozycją i ja to potwierdzam. Od dziś mam opozycję- mówił Mieczysław Czerniawski.
Ostatecznie jednak radni, bezwzględną ilością głosów, przegłosowali udzielenie absolutorium prezydentowi. Za głosowało 16 radnych, siedmiu (klub PiS) było zaś przeciwnych.