- Korzystny dla nas wynik sondażu nie oznacza, że już wygraliśmy. Sondaże są ważne, cieszymy się, ale tak jak to mówił ojciec dyrektor "Alleluja i do przodu" - mówił Jarosław Kaczyński podczas dzisiejszego spotkania z mieszkańcami Łomży. Lider Prawa i Sprawiedliwości przyjechał na "Konferencję społeczną", podczas której omówił w dużym skrócie aktualną sytuację w kraju i nakreślił proponowane przez swoje ugrupowanie sposoby jej naprawienia. Po kilkunastominutowym wystąpieniu prezes Kaczyński odpowiadał na pytania przekazywane mu z auli szkół katolickich przy ul. Sadowej, którą wypełniło po brzegi ok. 400 osób.
Pytania padały przeróżne, choć większość koncentrowała się wokół spraw gospodarki, ochrony zdrowia czy edukacji. Zdaniem Kaczyńskiego obecny rząd zupełnie nie radzi sobie z wyzwaniami, jest uwikłany w różne zależności od potężnych grup nacisku, którym zależy tylko na publicznych pieniądzach.
Odpowiadając na pytanie o najbliższe pomysły, jakie chce przedstawić PiS, lider największej partii opozycyjnej, a w świetle ostaniego sondażu TNS OBOP, również na tę chwilę pierwszej siły politycznej w Polsce, zapowiedział propozycje we wszystkich ważniejszych dziedzinach życia.
- Narodowy Fundusz Zdrowia nie radzi sobie. Musi nastąpić powrót do finansowania budżetowego służby zdrowia, do wszystkich szkół muszą powrócić gabinety lekarskie i dentystyczne, a wybrane leki muszą być refundowane tak, by chorzy płacili za nie tylko złotówkę - nakreślił swój plan naprawy służby zdrowia. - Aby to było możliwe trzeba zatrzymać wypływanie pieniędzy publicznych - deklarował Kaczyński.
- Gdy powrócimy do władzy stworzymy takie warunki, by w krótkim okresie powstało 1,2 mln nowych miejsc pracy na prowincji - zapowiadał prezes PiS i dodał, że "cała polityka gospodarcza musi być nastawiona na tworzenie miejsc pracy". Rząd PiS-u, który to ugrupowania zamierza utworzyć, będzie miał za zadanie uproszczenie procedur utrudniających życie przedsiębiorcom, głównie tych związanych z podatkami.
- To będzie nowa fala polskiego kapitalizmu, bo obecnie funkcjonuje system dojenia - mówił Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS zapowiedział również opodatkowanie hipermarketów, sieci handlowych i banków, które nie płacą podatków a zyski transferują zagranicę.
- Oni nie przerzucą tego na klientów, bo między nimi jest ostra konkurencja! - uspokajał.
W niemal każdej wypowiedzi Jarosław Kaczyński krytykował rząd Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska. Jego zdaniem wszystkie działania tego rządu podporządkowane zostały perspektywie awansu Tuska, czyli objęciu przez obecnego premiera stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej. Tymczasem zdaniem Kaczyńskiego potrzebna jest twarda polityka zagraniczna.
- Jest rzeczą oczywistą, że różne kraje mają swoje interesy i że są one sprzeczne, ale my musimy twardo bronić swoich interesów i walczyć o nie! - grzmiał lider PiS.
- Polska się budzi i to jest chyba właściwy moment - mówił Kaczyński nawiązując do ostatniej demonstracji w Warszawie, która według niego była największa w ciągu wielu ostatnich lat. - Takich pochodów jest w Polsce soraz więcej - dodał.
Po zakończeniu "konferencji" prezes Prawa i Sprawiedliwości, obdarowany kwiatami, udał się w dalszą drogę. Jeszcze dziś miał bowiem w planie podobne spotkania w Białymstoku i Suwałkach, a jutro m. in. w Olsztynie