Do dziewięciu wzrosła liczba interwencji łomżyńskich strażaków po wczorajszej burzy, która przeszła tuż nad Łomżą i najbliższym regioniem. W Drozdowie od uderzenia pioruna zapaliła się stodoła.
Pierwsze zgłoszenia zaczęły napływać do strażaków Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej już ok. godz. 17.00.
W Drozdowie piorun uderzył w stodołę. Tylko dzięki szybkiej interwencji strażaków, budynek udało się uratować. Jak podaje dyżurny KM PSP, spłonęło w niej jedynie trochę składowanego siana. W stodole nie było na szczęście zwierząt ani kosztownych maszyn rolniczych.
Strażacy pomagali też przy wypompowywaniu wody z piwnic- tu ucierpieli głównie mieszkańcy Łomży- i usuwaniu powalonych drzew i konarów. Zatarasowana była m.in. droga Łomża- Miastkowo. Drzewo przewróciło się na drogę 61 w Janowie.
Na szczęście burza, choć gwałtowna, nie przyniosła za sobą większych szkód. Znacznie gorzej było np. w powiecie sokólskim, gdzie od uderzenia pioruna zapalił się dom. Budynk całkowicie spłonął. Dach nad głową straciły dwie kobiety.