Emocje po niedzielnym meczu powoli opadają. Oprawa przygotowana przez kibiców ŁKS była jedną z najlepszych w tym sezonie. Niestety nie obyło się bez incydentu. Po meczu zatrzymano jednego z kibiców gości.
Przez całe spotkanie kibice porządnie dopingowali swoje drużyny. Przyśpiewki i oklaski koordynowane przez „młynowych” nie słabły nawet na chwilę po jednej jak i po drugiej stronie. „Młynowy” lub inaczej „gniazdowy” jest odpowiedzialny za intonowanie kolejnych piosenek zagrzewających swoje zespoły do wysiłku.
Po zakończeniu rozgrywek policja zatrzymała „młynowego” łódzkich kibiców. Przez cały mecz motywował on kibiców Widzewa z ostro zakończonej barierki sektora przeznaczonego dla gości. Jednak nie to było powodem zatrzymania, a fakt, że przy zejściu z ów ogrodzenia wstąpił on na murawę boiska.
- Bezpośrednio po meczu został zatrzymany mężczyzna, który w trakcie meczu wszedł na miejsce, gdzie rozgrywany był mecz, tzn. na murawę. Nie reagował też na polecenia służb porządkowych - relacjonuje nadkom. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Policja zabezpieczyła materiał dowodowy w postaci stadionowego monitoringu. Kibic RTS Widzew Łódź podejrzany jest o popełnienie przestępstwa z art 60 ust. 1 Ustawy o Bezpieczeństwie imprez masowych. Zgromadzone materiały przekazane zostaną do prokuratury, która zdecyduje o tym czy mężczyźnie zostaną przedstawione zarzuty.
Przed spotkaniem zatrzymano jeszcze dwóch kibiców Widzewa. Jednym z nich był nastolatek, którego jak się okazało poszukiwała policja. Trafił on do policyjnej izby dziecka. Przy drugim z ujętych znaleziono race i odpowie za wykroczenie.