Reklama

W niedzielę na narty do Rybna?

10/01/2018 10:19

- Jeżeli temperatury, jakie są obecnie utrzymają się, to jest szansa na to, że w niedzielę uruchomimy na stoku w Rybnie jeden wyciąg - zapowiada właściciel podłomżyńskiej stacji narciarskiej Mirosław Jankowski. - A jeżeli temperatura jeszcze spadnie, to szanse wzrosną - dodaje i tłumaczy, ile zabiegów wymaga przygotowanie stoku do tego, by pierwsi narciarze mogli z niego zjechać.

Jak mówi właściciel, nie wystarczy tylko "nasypać śniegu". Mróz co prawda trzyma od początku tygodnia, ale grunt nie jest jeszcze wystarczająco zmrożony i rozrzucane przez armatki śnieżne pierwsze warstwy białego puchu topniały. Mimo to pracownicy Stacji Narciarskiej Rybno przez cały czas, jak to określił Mirosław Jankowski, walczą o to, żeby w najbliższą niedzielę dało się uruchomić przynajmniej jeden wyciąg.

- Żeby na stok mógł wjechać ratrak, musi być przynajmniej pół metra śniegu. A stok w tym roku będzie jeszcze dłuższy, bo wydłużyliśmy go do 500 metrów, natomiast najdłuższy orczyk do 450 metrów. Wiadomo, że im dłuższy stok, tym więcej śniegu potrzeba - podkreśla przedsiębiorca.

Reklama

Tymczasem nie wszystko układa się tak idealnie, jak chciałby właściciel i pracownicy. Różne mniejsze lub większe kłopoty techniczne bywają powodem wstrzymywania pracy. Sama praca, która trwa również po zmierzchu, przy ujemnych temperaturach także nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych.

Trzymamy kciuki za to, żeby w najbliższą niedzielę udało się otworzyć w Rybnie sezon narciarski. W końcu jest to największa zimowa atrakcja turystyczna w regionie i trudno już wyobrazić sobie zimę bez narciarzy w tym miejscu. Jak tylko stanie się pewne, że Stacja Narciarska Rybno zostanie otwarta, z pewnością przekażemy naszym czytelnikom tę informację.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości