Znakomite spotkanie piłkarzy Macieja Tarnogrodzkiego. Biało-czerwoni wygrali przed własną publicznością z ekipą zajmującą pierwsze miejsce w tabeli.
ŁKS triumfował po raz osiemnasty w sezonie, a dziesiąty przed własną publicznością. Hubert Antkowiak i spółka nie dali większych szans Legii II Warszawa. Po zwycięstwie nad ekipą ze stolicy nasi mają zaledwie punkt straty do Warty Sieradz, która zajmuje miejsce dające walkę w barażach o II ligę.
Już w 11 minucie gospodarze świętowali. Zaczęło się od zagrania Antkowiaka do Błażeja Lesickiego na prawą stronę boiska. Gracz ŁKS-u podał do Łukasza Kosakiewicza, który dośrodkował w pole karne. Cezary Sauczek zgrał przed bramkę, a tam najlepiej zachował się "Antek", który odwrócił się z piłką i trafił do siatki. Dla napastnika Łomżan była to 24. bramka w sezonie, która umacnia 29-letniego napastnika na fotelu lidera najskuteczniejszych w III lidze.
W 53 minucie nasi podwyższyli Gracze Legii II chcieli rozegrać piłkę od bramki. Popełnili błąd. Zespół ŁKS-u przechwycił piłkę, która spadła na 12 metr. Tam znalazł się Filip Karmański, który huknął z woleja. Bramkarz nie miał szans! Nasi piłkarze uczcili gola "kołyską" dla Juliana, czyli syna Łukasza Kosakiewicza, który kilkanaście godzin wcześniej pojawił się na świecie.
Kibice, którzy gromadnie przyszli obejrzeć swoich ulubieńców, po raz trzeci mieli powody do radości. Marcin Kluska zrobił coś wspaniałego. Sauczek zagrał do Niewiadomskiego, a jego centrę Kluska zakończył strzałem...piętą!
ŁKS Łomża - Legia II Warszawa 3:0 (1:0)
Bramki: Antkowiak 11', Karmański 53', Kluska 90+6'.
A w następną niedzielę wyjazd do Białegostoku. O godz. 12:00 początek starcia z Jagiellonią II. Będzie ciekawie!