W Szpitalu Wojewódzkim im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży odbyło się uroczyste spotkanie wigilijne. Oprócz pracowników szpitala, w wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele samorządu województwa, członkowie rady społecznej, reprezentanci służb mundurowych oraz przedstawiciele uczelni i innych placówek medycznych. Nie zabrakło także obecności biskupów łomżyńskich — bp Janusza Stepnowskiego i bp pomocniczego Tadeusza Bronakowskiego. Spotkanie wigilijne miało szczególny charakter, gdyż było to ostatnie wystąpienie dyrektora szpitala. Pełniący tę funkcję od 2020 roku Jarosław Pokoleńczuk ogłosił rezygnację z powodów zdrowotnych.
- Chciałbym życzyć Państwu zdrowia. Zdrowie to taki banał. Zawsze życzymy zdrowia. Często tak bezmyślnie, ale moje osobiste doświadczenia pokazują, że jednak to zdrowie jest najważniejsze - mówił Pokoleńczuk. Podkreślił, że jego decyzja o odejściu jest spowodowana wyłącznie względami zdrowotnymi i nie ma żadnego „drugiego dna”.
W swoim przemówieniu dyrektor podziękował pracownikom za ich wsparcie, szczególnie w okresie pandemii.
- Myślę, że tylko ci, którzy pracowali, wiedzą, jaki to był trudny czas — powiedział Pokoleńczuk. Przypomniał zebranym także swoje największe sukcesy, w tym reaktywację oddziału dziecięcego oraz rozbudowę kardiologii, która obecnie jest jedną z najlepszych w województwie.
Reklama
Słowa podziękowania za pracę odchodzącego dyrektora wyraził członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek.
- To było 4,5 roku dobrego zarządzania szpitalem - powiedział. Członek zarządu województwa podlaskiego wyraził nadzieję, że do 2025 roku uda się zakończyć najważniejsze inwestycje. - To przede wszystkim jest kardiologia, to jest rozbudowa oddziału pediatrycznego, to jest modernizacja oddziału onkologicznego, to jest budowa parkingu, systemy fotowoltaiczne.
W trakcie wigilii ważny apel wystosował biskup łomżyński Janusz Stepnowski. Jego słowa dotyczyły wyboru nowego dyrektora szpitala.
- Życzymy, aby w następnym rozdaniu dyrektorskim było jak najmniej polityki, a była kompetencja - powiedział bp Stepnowski. - Chociaż w dzisiejszych czasach bycie dyrektorem nie jest najłatwiejsze, mimo że być może z tego są pieniądze, ale nieraz to też trzeba okupić własnym takim zdrowiem - mówił biskup.
WKRÓTCE NASZ MATERIAŁ VIDEO!