- Ogródki działkowe to zielone płuca Łomży. 60 proc. z nich jest w rękach emerytów, którym łatwo je zabrać. Podatnicy nie wydają na nie nawet złotówki!- mówi Stanisław Sienicki, wiceprezes podlaskiego oddziału Związku Działkowców Polskich. Akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych razem z działkowcami zainicjowały dziś łomżyńskie struktury partyjne Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
- SLD nie pozwoli na likwidację ogrodów działkowych w Polsce. Rozpoczynamy przygotowania, tak, aby w najbliższym czasie złożyć w Sejmie kolejny projekt ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych, zabezpieczającej ich istnienie. W tej sprawie będziemy się szeroko konsultować z licznym środowiskiem polskich działkowców- zapowiedział podczas zwołanej dziś konferencji prasowej Zenon Żyjewski, szef łomżyńskich struktur SLD.
Tłumaczył, że ogródki działkowe są od lat atakowane przez polityków, szczególnie przez środowiska prawicowe.
- Do nich dołączyły grupy biznesowe, szukające swoich korzyści w likwidacji ogrodów działkowych- dodał, podając za przykład developerów, którzy na miejscu zagospodarowanych działek chętnie zbudowaliby osiedle czy supermarket, szczególnie jeśli tereny działkowe leżą w atrakcyjnej okolicy.
11. lipca Trybunał Konstytucyjny zakwestionował zgodność z Konstytucją niektórych zapisów Ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych.
Działkowcy obawiają się, że zmiana przepisów doprowadzi do likwidacji ogrodów.
Podobnie jak w całym kraju, łomżyński SLD rozpoczął zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Na początek partia chce dotrzeć do wszystkich działkowców- tych jest w Łomży ponad półtora tysiąca.
Łomżyńskie i piątnickie ogródki działkowe, wg oceny Stanisława Sienickiego, zajmują ok. 80 hektarów. Powstawały głównie w latach "70-tych i 80-tych XX wieku. Najstarszy ogród im. Jakuba Wagi został założony w 1976 roku.