Drewniany most we wsi Bronowo w gminie Wizna przypomina bardziej szwajcarski ser niż przeprawę przez rzekę. Po interwencji mieszkańców i wizycie naszej kamery już dziś za kilkanaście tysięcy złotych zaczął się „remont” mostu.
Gminy nie stać na jednorazowy, całościowy remont mostu, więc prace są prowadzone etapami.
- Zawsze remontowaliśmy część najbardziej zniszczoną. Z punktu widzenia tak małej gminy jak Wizna remont czegoś takiego jak most przez rzekę Narew jest rzeczą niezwykle poważną – mówi wójt Wizny Zbigniew Sokołowski.
Tym razem remont dotyczy drewnianej nawierzchni, w której powstały dziury. W poprzednich etapach prac nad mostem została zmieniona konstrukcja mostu z drewnianej na żelbetową. Pokład mostu ma pozostać drewniany tak jak dotychczas.
- Nośność mostu to 10 ton, niestety mamy bardzo poważny problem z rolnikami, bowiem dzisiaj sprzęt rolniczy z ładunkiem to ok. 30 ton. Pomimo ograniczenia i mam nadzieję interwencji policji niestety z takim tonażem żadne drewno nie wytrzyma, bo ono nie jest do tego przygotowane - mówi wójt.
Wójt poinformował, iż kilkanaście tysięcy złotych zostało przeznaczone na naprawę dwóch załamań pokładu drewnianego. Jutro most powinien być przejezdny. Prace naprawcze rozpoczęły się dzisiaj, po wizycie naszej kamery.
- Bardzo szybko reagujemy, równie szybko, jak telewizja - kończy wójt.
Wcześniej zaradni mieszkańcy sami załatali powierzchnię drewnianej przeprawy, aby dalej móc korzystać z mostu.
Przypomnijmy, że w maju 2016 r. most w Bronowie stał się scenerią w filmie "Wołyń". Realizowana była scena przemarszu wojsk Wehrmachtu przez drewniany most.