O 10 sekund zostanie wydłużony cykl przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulicy Zawadzkiej z Niemcewicza i Łagody. W sprawie zbyt szybkiej zmiany świateł na nowym przejściu interpelował podczas ostatniej sesji radny Andrzej Wojtkowski. Okazało się, że w systemie wykryta została usterka.
O wykryciu usterki w systemie sterującym sygnalizacją poinformował radnego w odpowiedzi na interpelację Zastępca prezydenta Andrzej Garlicki. Jak napisał wiceprezydent, powodowała ona skracanie fazy zielonej na przejściu z założonych 21 sekund do 15 sekund i obiecał, że wkrótce zostanie to naprawione.
Temat sygnalizacji świetlnej usytuowanej przy ul. Zawadzkiej został ponownie poruszony na ostatnim posiedzeniu Łomżyńskiej Społecznej Rady ds. Osób z Niepełnosprawnością.
- Napływało do nas wiele sygnałów od mieszkańców miasta, w szczególności od osób starszych i z niepełnosprawnością, że sygnalizacja działa nieodpowiednio i czas zmiany świateł jest zbyt krótki – tłumaczy Paweł Karwowski, przewodniczący Rady.
Na miejsce udał się wraz z przewodniczącym Rady prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski.
- Wspólnie z przewodniczącym przeszliśmy kilkakrotnie przez przejście i za każdym razem brakowało tych kilku sekund. Podzielam więc zdanie wielu osób, które narzekały, że ten czas dla pieszych jest niewystarczający – mówi włodarz miasta.
Po przeprowadzonym "eksperymencie" zapadła decyzja o wydłużeniu cyklu zielonego światła o 10 sekund. Cały cykl będzie trwał teraz nieco ponad pół minuty.
- Myślę, że ten czas będzie już optymalny i każdy w bezpieczny sposób będzie mógł przejść na druga stronę jezdni – podsumowuje prezydent.
Zadowolony z takiego rozwiązania jest przewodniczący Paweł Karwowski, który podziękował prezydentowi, że mimo licznych obowiązków znalazł czas, aby osobiście przyjechać na Zawadzką.
Dlaczego tego czasu na przejście było zbyt mało?
- Długość fazy zielonej w przypadku przejścia dla pieszych oblicza się przyjmując prędkość pieszego (dla osób niepełnosprawnych) 1m/s. Chcieliśmy jednak, żeby ten czas był dłuższy, dlatego projektant przyjął prędkość pieszego 0,8 m/s. Na skutek czego faza przejścia na świetle zielonym została ustalona na 21 s. Po włączeniu sygnalizacji okazało się, że czas jest skracany do 15 s, w więc w przełożeniu na rzeczywistość wynosi 1m/s – wyjaśnia Andrzej Karwowski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.