Około godz. 14.40, na drodze wojewódzkiej nr 679 Łomża - Mężenin doszło do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia. Kobieta kierująca skodą, jadąc z dużą prędkością, została wraz z autem wyrzucona na wzniesieniu niczym skoczek narciarski. Niestety, lądowanie nie było przyjemne.
Do wypadku doszło na skrzyżowaniu drogi 679 z drochą do wsi Puchały, niedaleko miejscowości Gać. Skoda wyrzucona w górę z powodu nadmiernej prędkości wylądowała na rosnącym na poboczu drzewie, wcześniej uderzając jeszcze w przepust nad przydrożnym rowem i ścinając znak drogowy.
Miejsce to jest jednym z niebezpieczniejszych na tej drodze, ponieważ stromy podjazd kończy się krótkim wzniesieniem i po chwili równie stromym spadkiem. Dlatego właśnie prędkość na tym odcinku jest ograniczona znakami do 50 km/h.
Kierująca skodą fabią kobieta została odwieziona do szpitala, ale jej obrażenia nie wyglądały na groźne. Miała naprawdę dużo szczęścia...