Reklama

Wytrzeźwiał i przypomniał sobie jak się nazywa

24/10/2014 07:51

Trzech pijanych kierowców zatrzymali łomżyńscy policjanci w ciągu ostatnich kilku dni. Wszyscy byli w "poważnym" stanie. Każdy miał powyżej 2 promili alkoholu, a rekordzista aż 2,6 promila. Dodatkowo dwaj z nich nie posiadali uprawnień do kierowania pojazdami.

Jako pierwszy wpadł mężczyzna kierujący w nocy ze środy na czwartek Audi A6. Policjanci zatrzymali go w Łomży na ulicy Prusa. Początkowo policjanci mieli trudności z ustaleniem tożsamości mężczyzny, ponieważ nie posiadał on przy sobie żadnych dokumentów i nie chciał podać swoich danych osobowych. Po przenocowaniu w policyjnej izbie zatrzymań i wytrzeźwieniu zmienił zdanie i podał swoje nazwisko. Okazało się, że jesto 35-letni Ukrainiec, który 1,5 miesiąca temu, jadąc BMW spowodował kolizję drogową w Piątnicy. Wówczas także był pijany i już wtedy nie posiadał uprawnień do kirowania pojazdami. Tym razem obeszło się bez kolizji, ale jazda po pijanemu i bez uprawnień skończy się dla niego prawdopodobnie przed sądem. Decyzję w tej sprawie podejmie prokurator.

To jednak nie jedyny pijany kierowca przyłapany w ostatnich dniach. W ciągu minionej doby łomżyńscy policjanci zatrzymali jeszcze dwóch takich "asów". Pierwszy z nich, 55-letni mężczyzna, kierował skuterem. Zatrzymany do kontroli na drodze Mikołajki - Szczepankowo "wydmuchał" rekord tygodnia, bo aż 2,6 promila. Dodatkowo okazało się, że nie ma on uprawnień do kierowania pojazdami.

Reklama

Nieco mniej wskazał alkomat podczas badania trzeźwości kierowcy Fiata Seicento, który do kontroli zatrzymany został w nocy na ul. Sybiraków w Łomży. 27-latek uzyskał najniższy, choć także "imponujący" wynik 2,25 promila, za co policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości