To już nie tylko marzenia o powrocie kolei, ale konkretny plan, który nabiera rumieńców. Choć już od czerwca Łomża zyska bezpośrednie połączenie z Olsztynem i Białymstokiem, Ministerstwo Infrastruktury idzie o krok dalej. W grze jest wydłużenie trasy aż do Gdyni. Czy z naszego miasta pojedziemy prosto na plażę?
Przez lata Łomża widniała na mapach kolejowych jako „biała plama”. Czerwiec 2026 roku ma być jednak momentem przełomowym. Jak potwierdza resort infrastruktury, nadchodząca korekta rozkładu jazdy przyniesie nam dwie pary pociągów relacji Białystok – Olsztyn, które będą realizować tzw. wjazd kieszeniowy do Łomży. To oznacza, że pociąg wjedzie na naszą stację, zmieni kierunek i ruszy w dalszą trasę przez Ostrołękę i Szczytno.
To jednak dopiero początek dobrych wiadomości.
Jak dowiedział się serwis Rynek Kolejowy, Ministerstwo Infrastruktury oraz PKP Intercity prowadzą zaawansowane rozmowy nad wydłużeniem tych kursów. Docelowo pociągi, które odwiedzą Łomżę, nie kończyłyby biegu w Olsztynie, lecz mknęły dalej – aż do Gdańska, Sopotu i Gdyni.
– W kolejnych latach rozważany jest rozwój tych połączeń, który będzie uzależniony od dostaw nowego taboru: hybrydowych zespołów trakcyjnych – wyjaśnia dla portalu rynek-kolejowy.pl Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
Kluczem do sukcesu są wspomniane „hybrydy” z nowosądeckiego Newagu. Ponieważ trasa z Łomży w stronę Mazur nie jest w pełni zelektryfikowana, potrzebne są nowoczesne pociągi, które sprawnie radzą sobie zarówno pod siecią trakcyjną, jak i na odcinkach spalinowych.
Jeśli plany wejdą w życie, zyskamy komfort, o którym dotychczas mogliśmy tylko pomarzyć - podróż nad morze bez konieczności kłopotliwych przesiadek.
Na ten moment musimy uzbroić się w cierpliwość. O ile czerwcowe kursy do Olsztyna i Białegostoku są już pewne, o tyle start połączenia z Gdynią zależy od tempa dostaw nowych składów hybrydowych. Resort nie podaje jeszcze konkretnej daty, ale sygnał jest jasny: Łomża została uwzględniona w dalekobieżnej strategii państwa.
Dla przypomnienia – obecnie z Olsztyna do Białegostoku (trasą przez Giżycko) kursują jedynie dwa pociągi dziennie. Nowe połączenie przez Łomżę i Ostrołękę podwoi tę ofertę, czyniąc nasz dworzec tętniącym życiem punktem na trasie łączącej północno-wschodnią Polskę z wybrzeżem.