Polska Agencja Prasowa podała wczoraj, że Prokuratura Regionalna w Białymstoku zamierza postawić zarzuty m.in. niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień, a także poświadczenia nieprawdy w dokumentach kilku osobom ze ścisłego kierownictwa Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich na czele z jego dyrektorem.
Zastępca szefa Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń powiedział PAP, że osoby, którym mają być stawiane zarzuty, nie były zatrzymywane, a zostały na czwartek wezwane do stawiennictwa. Prokuratura nie udziela póki co informacji ani co do treści stawianych zarzutów, ani co do kwalifikacji prawnej, ale według informacji z CBA, zarzuty dotyczą m.in. niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień, a także poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Ma chodzić o trzech urzędników oraz dwóch lokalnych przedsiębiorców współpracujących z PZDW w Białymstoku.
Jak powiedział Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Centralnego Biura Antykorupcyjnego, sprawa związana jest z ubieganiem się przez PZDW o dofinansowanie unijne, w ramach Programu Operacyjnego Polska Wschodnia, na realizację inwestycji drogowych w regionie.
Według ustaleń śledztwa prowadzonego przez białostocką delegaturę CBA, w okresie od 21 grudnia 2015 r. do 31 marca 2016 r., w ramach ubiegania się o wsparcie z Programu Operacyjnego Polska Wschodnia II Oś Priorytetowa Nowoczesna Infrastruktura Transportowa, pracownicy PZDW złożyli do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości nierzetelne wnioski o dofinansowanie inwestycji drogowych, jakie mają być zrealizowane w Podlaskiem.
Łączna kwota dofinansowania unijnego, jaką w ten sposób usiłował wyłudzić Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Białymstoku w konkursie ogłoszonym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, wynosiła ponad 510 mln zł.
W toku prowadzonego śledztwa ustalono ponadto, iż w Podlaskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Białymstoku dochodziło również do fałszowania dokumentacji, poprzez antydatowanie protokołów odbioru poszczególnych prac projektowych.
Na podst. inf. PAP