Reklama

Zastępca prezydenta (z PiS) komentuje decyzje swoich radnych

16/12/2019 13:31

Nie milkną echa dzisiejszej konferencji radnych Prawa i Sprawiedliwości, podczas której przewodniczący Rady Miejskiej Łomży Jan Olszewski zadeklarował, że jego klub przechodzi w totalną opozycję. Całą sytuację skomentował zastępca prezydenta z PiS Andrzej Stypułkowski.

- Ta konferencja jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem i jednocześnie pokazaniem braku odpowiedzialności za miasto. Nie można na jednej szali położyć goryczy po utracie stanowisk, a na drugiej dobro mieszkańców – mówi w rozmowie z naszym portalem Andrzej Stypułkowski, wieloletni działacz partii Jarosława Kaczyńskiego. Dodaje, że deklaracja przejścia radnych do opozycji odbyła się bez przeprowadzonych wcześniejszych rozmów i godzinę przed spotkaniem, na które ich zaprosił.

- Pragnę nadmienić, że na początku tego roku w ramach dobrej współpracy z prezydentem Mariuszem Chrzanowskim, samorządem województwa i rządem zostałem wskazany przez pełnomocnika do spraw wyborczych PiS Krzysztofa Sobolewskiego na stanowisko wiceprezydenta. To wszystko odbyło się po konsultacjach z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim – kontynuuje Andrzej Stypułkowski.

Reklama

Wiceprezydent Łomży twierdzi, że dzisiejsza decyzja radnych PiS może skutkować w niedalekiej przyszłości ogromnymi stratami finansowymi dla miasta Łomży. - Relacje z rządem i samorządem województwa układają się jak na razie wzorcowo. Dla mnie śmieszne jest oświadczenie, w którym radni wnioskują o pozyskiwanie środków przy współpracy na szczeblu rządowym i wojewódzkim, skoro Łomża wiedzie dziś prym w województwie podlaskim w Funduszu Dróg Samorządowym – oznajmia zastępca Andrzej Stypułkowski.

- W przeciągu dwóch lat zrealizujemy z tego programu około 20 dróg. Do tego dochodzą środki z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego z dofinansowania rewitalizacji Starego Rynku na czele. Tak liczne inwestycje wymagają wygospodarowania sporej ilości środków własnych, przeważnie jest to 50 procent – wylicza wiceprezydent dodając, że tylko w mijającym roku była to kwota ok. 25 mln zł. Według niego radni PiS mówiąc o zadłużeniu powinni dostrzec, że w tym roku miasto nie zaciągnęło kredytu, a spłaciło ponad 10 mln zł zaciągniętego jeszcze przez poprzednie władze.

Reklama

Andrzej Stypułkowski zauważa, że rada powinna oddzielić relacje, które są  między radnymi, a prezydentem, bo mieszamy tu władzę ustawodawczą i wykonawczą. - Prezydent od początku tej kadencji współpracował z radnymi z PiS, a w ostatnim czasie odbył z nimi spotkanie w sprawach dotyczących budżetu, lecz jako jedyni nie złożyli oni żadnych wniosków przyjmując od razu pozycję bycia na nie – informuje w rozmowie z nami.

Wiceprezydent z Prawa i Sprawiedliwości nie ma wątpliwości, że dzisiejsza deklaracja o przejściu w opozycję jest uderzeniem w struktury krajowe tej partii i jej prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którego decyzji nie uszanowali radni na czele z przewodniczącym Janem Olszewskim. Zapowiedział już, że w najbliższym czasie uda się w tej sprawie do Warszawy na Nowogrodzką.

Reklama

 

Poniżej treść oświadczenia pełnomocnika okręgowego PiS Dariusza Piątkowskiego, przesłanego na adres naszej redakcji w dniu 18.12:

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości