Chwila oddechu od mrozów była krótka. Jeśli planowaliście schować najcieplejsze kurtki do szafy, to zły pomysł. Synoptycy z Białegostoku nie mają dobrych wieści: nad region nadciąga fala siarczystego zimna. W nocy temperatura w Łomży i okolicach może spaść nawet do minus 22 stopni.
Żarty się skończyły. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał właśnie oficjalny komunikat dla całego województwa podlaskiego. Żółty alert, czyli ostrzeżenie pierwszego stopnia, wchodzi w życie dzisiaj (niedziela) o godzinie 18:00 i będzie obowiązywać aż do środowego poranka.
Co to oznacza w praktyce dla mieszkańców Łomży, Zambrowa czy Kolna? Przede wszystkim bardzo trudne noce i poranki.
Scenariusz na najbliższe dni wygląda następująco: Już dzisiejszej nocy (z niedzieli na poniedziałek) słupki rtęci polecą w dół – termometry pokażą od -18°C do -15°C. Ale to dopiero wstęp.
Najgorsze przyjdzie w nocy z poniedziałku na wtorek (12/13.01) oraz z wtorku na środę (13/14.01). Wtedy mróz chwyci najmocniej. Synoptycy prognozują spadki temperatury od -19°C do rekordowych -22°C.
W ciągu dnia słońce może i wyjdzie, ale nie ogrzeje. Temperatura maksymalna ma się wahać między -13°C a -10°C.
To nie koniec złych wiadomości. Suche liczby to jedno, ale odczuwalna temperatura to drugie. Mrozowi będzie towarzyszył wiatr wiejący ze średnią prędkością od 15 km/h do 25 km/h. Przy ponad dwudziestostopniowym mrozie nawet słaby podmuch działa na skórę jak żyletki i drastycznie wychładza organizm.
Ostrzeżenie obejmuje miasto Łomżę oraz wszystkie powiaty w naszym regionie, m.in.: łomżyński, kolneński, grajewski, zambrowski i wysokomazowiecki. Prawdopodobieństwo sprawdzenia się prognozy synoptycy oceniają bardzo wysyko, bo na 80 proc..
Kierowcy, sprawdźcie akumulatory, bo o poranku może być problem z odpaleniem. I pamiętajcie o zwierzętach – przy takich spadkach temperatur pies na łańcuchu w nieocieplonej budzie po prostu cierpi.
Komunikat w pigułce:

