Jeśli myśeliście, że zima już się skończyła - jesteście w błędzie. Zima wraca! Nad Polskę ma napłynąć mroźne powietrze z Rosji, które sprowadzi do nas siarczyste mrozy. Słupki rtęci na termometrach mogą zatrzymać się nawet na -20 stopniach Celsjusza!
W ciągu najbliższego weekendu temperatury powietrza będą jeszcze podobne jak w ostatnich dniach, to znaczy będą oscylować w okolicy kilku kresek poniżej zera. Jednak nad Polskę nadciąga fala zimnego, arktycznego powietrza znad Skandynawii i Rosji, co zwiastuje siarczyste i długo utrzymujące się mrozy. Według prognoz synoptyków, temperatura w nocy spadać będzie do -20 stopni Celsjusza i niżej. W ciągu dnia słupki termometrów nie przekroczą granicy -10. Kulminacja fali mrozów ma nastąpić po 20 lutego, jednak arktyczne powietrze może utrzymać się aż do astronomicznej wiosny, czyli do 20 marca.
Około 21 lutego do Polski ma dotrzeć pierwsza fala mrozów, która ma pozostać co najmniej do początku marca. Powodem takiej zmiany pogody ma być rozciągający się od Rosji po Morze Północne i Wyspy Brytyjskie wał wyżowy, który we współpracy z wałem niżowym ma dać efekt w postaci mroźnej masy powietrza, która z głębi Rosji dotrze nad Polskę.
Od 21 lutego możemy się zatem spodziewać obfitych opadów śniegu i mrozu. Najgorzej ma być 25 lutego, kiedy Polska znajdzie się pod wpływem wyżu znad Skandynawii.